UDOSTĘPNIJ
Fot. Wikimedia Commons (Revolver) - Pixabay (Myriam)

Politycy Prawa i Sprawiedliwości bardzo często w podejmowanych przez siebie decyzjach odwołują się do autorytetu Kościoła. Jak się jednak okazuje, nie zawsze mogą oni liczyć na wsparcie duchownych. Tak stało się i tym razem, gdyż najnowszy apel polskich biskupów bez wątpienia nie ucieszy rządu Beaty Szydło.

Duchowni reprezentujący Zespół ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Niemiec w bardzo stanowczych słowach upomnieli polskie władze. Odnieśli się do sprawy obecnych relacji pomiędzy rządami krajów, które nie wyglądają według nich tak, jak powinny.

– Pojednanie to słowo, które od ponad ćwierćwiecza określa relacje polsko-niemieckie. To wielka wartość, którą udało się osiągnąć i którą podtrzymujemy dzięki wysiłkowi nie tylko polityków, ale licznych ludzi dobrej woli po obu stronach granicy. Mamy jednak świadomość, że łatwo można ją utracić przez nieprzemyślane decyzje, a nawet przez zbyt pochopnie wypowiadane słowa – stwierdzili wpływowi polscy biskupi.

– Ogromne znaczenie ma sposób, w jaki traktowane są niezałatwione sprawy w relacjach obu państw. Należy je podejmować na płaszczyźnie roztropnej dyplomacji, by podtrzymać z trudem osiągnięte zaufanie, a nie niweczyć poprzez wzbudzanie negatywnych emocji społecznych w którejkolwiek ze stron – napisali duchowni, w pośredni sposób odwołując się zapewne do współczesnych kontaktów polsko-niemieckich oraz narastającego sporu o reparacje wojenne.

Przedstawiciele rządu Beaty Szydło w żaden sposób nie skomentowali jeszcze długiego apelu krajowych biskupów. Jako że mają oni niemały wpływ na wielu wyborców partii, wkrótce zapewne poznamy stanowisko PiS w tej sprawie.

Jak Kaczyński zaczynał karierę zawodową? Nie zgadniesz! Pierwsze prace polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również