UDOSTĘPNIJ

Podczas środowej debaty Parlamentu Europejskiego Janusz Korwin-Mikke znów zszokował unijnych polityków kontrowersyjną wypowiedzią. Tym razem postanowił uderzyć w kobiety i potwierdzić, że nie jest on zwolennikiem równouprawnienia. Mogą go za to jednak spotkać poważne konsekwencje. „Jednym zdaniem obraził 3,5 miliarda osób!” – oburzają się unijni politycy. 

– To oczywiste, że kobiety muszą zarabiać mniej niż mężczyźni, bo są słabsze, są mniejsze i mniej inteligentne, to wszystko – powiedział Korwin, czym wywołał burzę w Parlamencie. Na te słowa natychmiast odpowiedziała hiszpańska deputowana, Iratxe Garcia-Perez, która zaznaczyła, że jest członkiem zgromadzenia właśnie po to, by chronić europejskie kobiety przed takimi mężczyznami jak Korwin-Mikke.

– Wiem, że to boli i że to pana martwi, że dziś kobiety mają prawo zasiadać w tej izbie, żeby reprezentować obywateli na tych samych prawach, co pan – powiedziała Garcia-Perez uszczypliwie, jednocześnie zaznaczając głębokie zdziwienie i rozczarowanie postawą polskiego deputowanego. Nie była jednak jedyną osobą, która stanowczo zareagowała na słowa Korwina. Roberta Metsola z Malty napisała na Twitterze, że poglądy Polaka są niczym zdrada wartości całej Unii.

W związku ze słowami Korwin-Mikkego, Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani wszczął śledztwo w sprawie kolejnych komentarzy deputowanego. Nie wpłynie to pewnie jednak na jego poglądy, ponieważ był już wielokrotnie karany za swoje wystąpienia.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również