UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com

Pana Włodzimierza Włodzimierzowicza Putina zawsze ceniłem i szanowałem. Teraz zaczynam Go lubić.

JE Barak Hussein Obama w ostatnim miesiącu Swego urzędowania, postanowił wydalić ze Stanów 35 rosyjskich dyplomatów – najprawdopodobniej istotnie agentów GRU lub FSB. Pod zdumiewającym pretekstem, że „ingerowali w wyniki wyborów” i organizowali (z Ameryki?) pracę hackerów, którzy włamali się na serwery Partii Demokratycznej i dostarczyli WikiLeaks danych obciążających p.Hilarię Rodham Clintonową.

Nawiasem pisząc: oznacza to, że p.Obama nie wierzy w prywatną inicjatywę i nie wyobraża sobie (stosowne epitety dodam, gdy już przestanie być prezydentem!), że jakiś hacker lub kilku hackerów mogło ot tak, prywatnie, wykonać taki cyber-atak. Bo, podobnie jak ja, nienawidzą Demokratów. Mam rozumieć, że sądzi On, iż hacktywiści z grupy ANONYMOUS są opłacani przez USA lub Arabię Saudyjską?

Co, oczywiście, nie oznacza, że Kreml takich hackerów nie opłaca – ale na pewno nie robią tego ludzie siedzący w Ameryce.
Zareagowałem na to na twitterze: „Wydalenie 35 dyplomatów z USA: Niska zemsta? Bezsilna wściekłość? Chęć utrudnienia startu? Wywołania III WŚw przed 20-I?”.

Świat przycupnął w oczekiwaniu na reakcję Kremla. Rutynowa, właściwie obowiązkowa, retorsja to wydalenie 35 „zadyplomowanych” szpiegów CIA z Rosji – ale może nastąpi coś więcej?

Tymczasem JE Włodzimierz W.Putin zrobił coś zdumiewającego: kompletnie zlekceważył p.Obamę! Nie zrobił NIC – oświadczając, że poczeka, aż funkcje prezydenta USA obejmie ktoś bardziej odpowiedzialny – i, że nie jest przekonany, że p.Donald Trump utrzyma te sankcje (zamknięto dwa ośrodki mieszkań rosyjskich dyplomatów dając im 72 godziny na opuszczenie Stanów; wszystko przy akompaniamencie okrzyków, że Rosjanie nękają amerykańskich dyplomatów w Moskwie!!)

Janusz Korwin-Mikke

1 KOMENTARZ

  1. A co innego mógł zrobić Putin? Odesłać amerykańskich dyplomatów, skoro Trump zapowiadał współpracę z Rosją i poprawę stosunków?
    Poza tym, rosjanie i chińczycy mają najwięcej grup hakerskich na świecie i nie od dziś wiadomo, że w każdej sowieckiej ambasadzie działała siatka wywiadowcza, więc wszystko jest możliwe. Za tymi wyciekami mógł stać każdy, włącznie z rozczarowanymi działalnością swojej partii demokratami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ