UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org?Eliza2foryou, msecnd.com

„Nie ważne jak o tobie mówią, ważne by mówili” – tych kilka słów to prosty przepis na sukces w XXI wieku. Zgodnie z tą zasadą działa dzisiaj wiele gwiazd, które wcale nie zabiegają tylko i wyłącznie o dobre poważanie wśród ludu. Ważne jest wywołanie kontrowersji. Doskonale wie o tym Michał Szpak.

Nie bez powodu do Michała Szpaka przylgnął pseudonim „kolorowy ptak”. Wokalista lubi się stroić i przebierać, a jego kreacje niejednokrotnie wywoływały kontrowersje i zamieszanie wokół niego. Artysta, o którym głośno jest w całej Polsce już od lat, znów dał o sobie znać.

Szpak zrobił to oczywiście w typowy dla siebie sposób. Muzyk zszokował wszystkich zdjęciem, które wkleił na Instagram. Szpak pozuje na nim upodobniony do Jezusa Chrystusa. W komentarzach do zdjęcia zawrzało. Masa osób zarzuciła wokaliście uderzenie w religię.

 – To mi się akurat nie podoba, mam swoje wartości i nie będę przyklaskiwać nawet komuś, kogo bardzo, bardzo lubię – czytamy w jednym z komentarzy.

 – Byś się wstydził takiego zdjęcia! Nigdy nie będziesz Jezusem, a wstawianie takiego zdjęcia jest obrazą – napisał wściekły internauta.

Nie obyło się nawet bez gróźb postawienia Szpaka przed sądem za jego kreację ze zdjęcia.

 – To jest obraza uczuć religijnych. Nie myl wyobraźni z chorą próbą sprzedaży swojego wizerunku. Apeluję o akt oskarżenia do sądu, ale jak znam życie, nikt tego nie poprze – oświadczyła jedna z komentatorek.

Fani, którzy nie krytykowali Szpaka stwierdzili, że być może chodzi o zapowiedź jego roli w sławnym musicalu rockowym Jesus Christ Superstar. Wszystko przez to, że to właśnie taki podpis pod zdjęciem zamieścił muzyk. Jego menadżer wyjaśnił jednak, że ani nie chodziło o rolę w musicalu, ani o obrazę wierzących fanów Michała.

 – Nie trzeba w tym zdjęciu doszukiwać się drugiego dna. Michał wrzucił je tylko i wyłącznie dlatego, że miało wymiar artystyczny. Nie chciał nim nikogo urazić – tłumaczył menadżer wokalisty.

źródło: instagram.com/michal_szpakofficial

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również