UDOSTĘPNIJ

Mariusz Pudzianowski szybko pobił Popka na 37. gali KSW. Trenowany przez Różala Popek nie miał żadnych szans. Publiczność gwizdała, bo liczyła na więcej. 

Popek miał być niespodzianką, a po minucie wszystko było jasne. Człowiek, który nie prowadził wcześniej sportowego trybu życia nie miał szans z walczącym 7 lat Pudzianowskim. W klatce od razu było widać, że Popek nie jest zbyt pewny, a wyprowadzone przez niego ciosy są dalekie od poziomu profesjonalnego.

W końcu potężne ciosy Pudzianowskiego zwaliły Popka na ziemię. Na jego głowę spadło jeszcze kilka uderzeń, a sędzia przerwał walkę. Salę wypełniły gwizdy. Kibice byli oburzeni, bo chcieli zobaczyć więcej i słono zapłacili za bilety.

Popek obiecał, że za pół roku wróci na galę i ostro weźmie się za treningi. Pudzianowski zaapelował by nie gwizdać na Popka oraz bić mu brawo za odwagę i samo wejście do klatki. Słowa przekonały jednak tylko część kibiców wściekłych po szybkim zakończeniu walki. Gigantyczna promocja, drogie bilety i pieniądze wydane na transmisję w TV (40 złotych), a walka trwała 80 sekund i była na naprawdę niskim poziomie.

Popkowi zarzucane jest, że potraktował zawody jak zabawę i nie przyłożył się do treningów. W efekcie zamiast sportowej uczty była plichta i krótkie show.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułBieber zwariował? “Instagram jest dla diabła, to piekło”
Następny artykułPudzianowski i Popek skomentowali beznadziejną walkę. Mocne słowa
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również