UDOSTĘPNIJ

To ewidentna wpadka dyplomatyczna, którą nasz prezydent mógł zrazić do siebie przedstawicieli japońskiej dyplomacji. Bronisław Komorowski, podczas wizyty w japońskim parlamencie w towarzystwie szefa BBN Stanisława Kozieja, w pewnym momencie jak gdyby nigdy nic stanął w butach na fotelu spikera parlamentu, wprawiając gospodarzy w osłupienie.

„Szogun. Szogun Koziej” – żartuje Prezydent pozując przed szefem BBN do zdjęcia. Do kolejnego ujęcia, Bronisław Komorowski staje na fotelu japońskiego spikera. Japończyk oprowadzający polskich gości natychmiast interweniuje i prosi go o zejście.

Na koniec, gdy gospodarze wskazują Komorowskiemu, miejsce w którym powinien stanąć, ten wzywa do siebie Kozieja: „Chodź, Szogunie”.

Zachęcamy do obejrzenia filmu i wyrażenia swojej opinii w komentarzach.

Zobacz również