UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com

Ostatnio informowaliśmy, że Frans Timmermans, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej chce stanowczego ukarania Polski, za niedostosowanie się do procedury praworządności. KE ma jednak problemy w zjednaniu sobie krajów UE w tej sprawie. Władze Unii nie mają zamiaru odpuszczać i już opracowują inny plan.

Sprawie przyjrzał się niemiecki dziennikarz Suddetusche Zeitung, Daniel Broessler, korespondent w Brukseli. Jak podaje, Komisja Europejska mobilizuje wszystkie swoje siły, by ukarać Polskę. W tym celu władze UE chcą „większego włączenia krajów członkowskich do sporu o ingerencje narodowo-konserwatywnego rządu w wymiar sprawiedliwości”. Jeżeli to się uda, z pewnością nie zostanie wyegzekwowana kara, ale ogólne stosunki Polski z zagranicą pogorszą się.

 – Relacje Polski z innymi krajami UE stoją przed nową poważną próbą. Rząd w Warszawie odrzucił zalecenie KE zmiany ustawy o reformie Trybunału Konstytucyjnego, która zdaniem Brukseli narusza polską konstytucję. Polska zarzuciła wiceprzewodniczącemu KE Fransowi Timmermansowi działanie z pobudek politycznych – podaje Daniel Broessler.

Jeżeli Komisji Europejskiej udałoby się znaleźć na tyle przychylności, by zabrać się za wdrożenie kar przeciw Polsce, i tak pozostaje mała szansa na to, że się uda. Wszystko przez fakt, że wystarczy chociaż jeden głos przeciw. Za takiego sojusznika Polski uznawane są obecnie Węgry, których weto przekreśliłoby starania.

Komisja nie odpuszcza. Jej wiceprzewodniczący Timmermans widzi kolejną szansę we wpłynięciu na Maltę, która obecnie jest krajem przewodzącym UE. Holenderski polityk miałby poprosić Maltę o wprowadzenie dyskusji o Polsce do agendy. Oczywiście, to nie jest to samo co kara, ale z całą pewnością „byłby kontrą wobec polskiego stanowiska, że jest jedynie ofiarą politycznych napaści KE”.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również