UDOSTĘPNIJ

Na 53. Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium przedstawiciel USA, wiceprezydent Mike Pence, jasno wyraził się na temat stosunków Donalda Trumpa względem NATO. Potwierdził, że Stany Zjednoczone pozostaną „niezachwiane” we wsparciu państw członkowskich, jednocześnie wypominając ich liderom braki w odpowiedzialnym wypełnianiu obowiązku wpłacania 2% PKB na rzecz obronności sojuszu.

Wypowiedzi wiceprezydenta są dla państw członkowskich o tyle istotne, że przed przejęciem urzędu Donald Trump wspominał, że USA… nie będzie mogło wspomóc swych sojuszników, jeśli nie będą oni wypełniali zobowiązań finansowych względem paktu.

Pence stanowczo zaznaczył, że kraj, który reprezentuje, będzie wspierał Europę „dziś i każdego innego dnia”. Wyraził jednak zaniepokojenie brakiem słowności państw członkowskich w sprawie wpłacania konkretnie ustalonych składek, który, według niego, skutkuje niszczeniem fundamentów sojuszu. Co za tym idzie, wezwał on przedstawicieli państw do wypełniania obowiązku.

Stosunek obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych do tej sprawy może dziwić, jednak fakty stają poniekąd po jego stronie. NATO szacuje bowiem, że w 2016 roku ze swych materialnych obowiązków wywiązały się tylko USA, Wielka Brytania, Grecja, Polska i Estonia.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również