UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/Kristopher Wilson

Do groźnego zdarzenia doszło w basenie Morza Czerwonego. Stacjonujący tam niszczyciel rakiet USS Mason został ostrzelany z terytorium Jemenu. Jest to już trzeci taki atak na siły międzynarodowej koalicji pod wodzą Arabii Saudyjskiej.

Za atakiem stoją rebelianci Huti, którzy od 2011 roku kontrolują Jemen. O ataku na USS Mason, do którego doszło w niedzielę, poinformował Pentagon. Doniósł też, że mimo dużej liczebności wystrzelonych pocisków, żaden z nich nie sięgnął statku.

Przedostatni atak miał miejsce pięć dni wcześniej, w poniedziałek. Wtedy to Huti za cel obrali bazę sił powietrznych Arabii Saudyjskiej w mieście Taif. Pociski wystrzelono też w kierunku opierającego się władzy rebeliantów jemeńskiego rejonu Marib. Mimo to, rebelianci Huti przekonywali, że nie odpowiadają za strzały.

Lotnictwo armii amerykańskiej odpowiedziało na agresję Huti w czwartek. Atakiem z powietrza zniszczono stacje radiowe Jemenu na wybrzeżu Morza Czerwonego.

Huti sprawują rządy nad Jemenem od 2011 roku, kiedy to obalili dyktatora Ali Abda Allaha Salaha, sami jednak wprowadzili agresywne rządy. Tylko południe kraju z własnym rządem i prezydentem Abd ar-Rabem Mansurem Al-Hadim opiera się rebelii i cieszy uznaniem na świecie. Słabość tej władzy wykorzystuje jednak ISIS i Al-Kaida, które aktywnie działają na południu Jemenu.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:


źródło: fakt.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również