UDOSTĘPNIJ

Dziennikarz śledczy tygodnika „Do Rzeczy” Cezary Gmyz napisał na Twitterze: Władze TVP kazały wykasować przedstawicieli prezydenta ze wszystkich audycji publicystycznych, choć Nałęcz był tam nieledwie domownikiem.

Tomasz Nałęcz był doradcą prezydenta Komorowskiego i istotnie często bywał w programach publicystycznych TVP. Z doniesień Gmyza wynika, że reprezentanci prezydenta Dudy nie mogą liczyć na podobne przywileje. Dziennikarz napisał, że nie wyjawi nazwisk informatorów, stwierdził jednak, że informacje te są pewne i ustalił je na podstawie rozmów z trzema innym dziennikarzami.

Na rewelacje Gmyza zareagował Rafał Ziemkiewicz, który wobec władz TVP domaga się odpowiedzialności karnej: Powtórzę raz jeszcze: władze TVP, zwłaszcza Info powinny ponieść odpowiedzialność nie tylko dyscyplinarną, ale karną – napisał publicysta

W piątek z kolei informowaliśmy o relacji innego dziennikarza Rafała Otoki-Frąckiewicza, który twierdzi, że z rozmowy z pracownikiem TVP dowiedział się o tym, iż Telewizja Publiczna płaci gościom za proimigranckie wypowiedzi z braku chętnych. Z relacji tej wynika, że TVP ma tak postępować, bowiem boi się, że po zmianie władzy pracownicy telewizji stracą pracę. Mają więc liczyć na to, że uda im się przekonać opinię publiczną, iż polityka rządu ws. imigrantów jest właściwa, co miałoby doprowadzić do odwrócenia trendów sondaży, tak aby możliwe było zmontowanie koalicji antyPiSowskiej – o sprawie pisaliśmy tutaj.

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:

ds, źródło: Twitter.com

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPrzez Polskę przeszły wielotysięczne marsze antyimigracyjne
Następny artykułSpot PiS to plagiat reklamy Dodge’a? (video)
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również