UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay / wikimedia / v

Sprawa niepłacenia alimentów przez lidera Komitetu Obrony Demokracji wciąż powraca na łamy mediów w Polsce. Tym razem ujawniono, że koledzy Mateusza Kijowskiego organizują dla niego zbiórkę pieniędzy, dzięki którym pozbędzie się alimentacyjnego długu.

Ponad rok temu, jeden z polskich dzienników ujawnił, że lider największej organizacji opozycyjnej broniącej – jak sami przekonują – standardów demokracji i przestrzegania prawa, sam ma problemy z zastosowaniem się do wyroków sądu. A dokładniej rzecz biorąc do wyroku sądu rodzinnego, który nałożył na Kijowskiego obowiązek łożenia alimentów na trójkę swoich dzieci z byłego małżeństwa. Raz po raz na światło dzienne wychodzą nowe kompromitujące lidera KOD informacje. Między innymi okazało się, że Mateusz Kijowski nie płacił alimentów nawet wtedy, gdy zarabiał miesięcznie ponad 7 tysięcy złotych.

Sam Kijowski starał się wielokrotnie przekonywać, że wyciągnięcie na wierzch sprawy niepłacenia przez niego alimentów to nic innego jak próba zdyskredytowania jego osoby, a nawet zwiastun zamiarów obecnej władzy, która rzekomo chce to wykorzystać, by wsadzić go do więzienia. Oświadczył również, że nie jest jedynym mężczyzną niepłacącym zobowiązań na swoje dzieci, a mimo to tylko jemu się to wypomina.

Jak się teraz okazuje, koledzy Mateusza Kijowskiego postanowili mu pomóc. Były redaktor naczelny tygodnika WPROST ujawnił, że „szanowany biznesmen” chodzi po ludziach i prosi od nich pieniądze na spłatę alimentacyjnego długu jaki ciąży na liderze KOD (w sumie ponad 80 tysięcy złotych).

 – Szanowany biznesmen, z opozycyjną przeszłością, chodzi po kolegach z prośbą, by zrzucili się na spłatę zadłużenia alimentacyjnego lidera KOD, Mateusza Kijowskiego – pisze na swoim blogu Sylwester Latkowski.

Dziennikarz zastanawia się też, czy zebrane pieniądze zostaną przekazane Kijowskiemu w formie darowizny i kto zapłaci od tego podatek.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego


bh, źródło: latkowski.com

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również