UDOSTĘPNIJ

Wśród ofiar krwawego zamachu, do którego doszło po koncercie Ariany Grande w Manchesterze, jest dwójka Polaków. Marcin i Angelika prowadzili spokojne życie na emigracji.

Państwo Klis przyjechali pod halę w Manchesterze, aby odebrać córki z koncertu gwiazdy pop. Dziewczyny, nastoletnia Patrycja i jej starsza siostra Aleksandra, są fankami Ariany Grande.

Małżeństwo umówiło się z córkami pod wejściem do budynku, skąd miało je odebrać. Nim dziewczynki wybiegły z hali, Salman Abedi wszedł w tłum i wysadził się.

Marcin i Angelika podzielili losy 20 innych osób, które zginęły w eksplozji. Dziś rano MSZ poinformowało o ich śmierci.

Małżeństwo mieszkało w Wielkiej Brytanii, do której wyemigrowało w poszukiwaniu lepszych warunków życia. Mieszkali w Yorku. Marcin był taksówkarzem. Pracował dla York Cars Taxi Service. Rodzina lubiła podróżować. Za cel swoich wypraw często obierała Egipt. Starsza z córek państwa Klis, Aleksandra, uczęszcza do York College a młodsza, Patrycja do Millthorpe Secondary School.

 

 

 

 

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również