UDOSTĘPNIJ

Afera z fakturami Mateusza Kijowskiego mocno zaszkodziła Komitetowi Obrony Demokracji. Lider formacji mocno się tłumaczy i zapowiada, że będzie dalej starał się o przywództwo w KOD-zie. Przekonuje, że sytuacja była niezręczna, ale nie widzi większego problemu. 

Pieniądze z Komitetu Obrony Demokracji trafiały na konto spółki MKM Studio należącej do Kijowskiego, która zajmuje się usługami informatycznymi. Problem polega na tym, że wycena usług znacznie przewyższa ich rynkową wartość. Ponadto strony umówiły się na ryczałt i na fakturach za każdym razem jest ta sama stawka – ponad 15 tysięcy złotych brutto. Łącznie chodzi o ponad 90 000 złotych.

Kijowski od rana mocno broni się w mediach. Lider Komitetu Obrony Demokracji przekonuje, że pieniądze, które trafiły do jego firmy nie pochodziły z puszek, do których sympatycy wrzucali pieniądze podczas manifestacji. Ponadto przekonuje, że od miesięcy w spółce nie pracuje.

” – mówił Kijows– Nie kłamałem. Od wielu miesięcy już nie wykonuję usług dla KOD, co więcej nie pracuję już w spółce MKM-Studio. To nie konto moje, ani mojej żony, tylko spółki. Trzeba pamiętać, że to są kwoty brutto – mówił Kijowski.

– Sprawa jest niewątpliwie niezręczna, ale od początku było to tak uzgodnione z organizacją. Nie dało się tego zrobić inaczej. Ja musiałem realizować te usługi. Nigdy niczego nie ukrywałem. Wiele osób od dawna wiedziało o wszystkim. Dokumenty zostały wczoraj rozesłane do kilku redakcji od kogoś z wewnątrz organizacji. To smutne, że taka prowokacja wyszła z wewnątrz organizacji. Trudno byłoby oddać pieniądze, które poszły na pokrycie kosztów tej organizacji, podatki, itd. Ale zamierzam się z tym zmierzyć. Przepraszam tych, którzy poczuli się dotknięci tą sprawą – dodał.

– Są to faktury za faktycznie wykonane prace. Odnoszą się wyłącznie do pewnej czynności prac, które wykonywałem w tym obszarze. Jak również nie mają nic wspólnego z działalnością w KOD-zie, jako przewodniczącego czy lidera. Były po prostu związane z konkretnymi pracami, wykonywanymi przez spółkę, którą kierowałem – tłumaczy Kijowski.

Kijowski zapowiada, że będzie startował w wewnętrznych wyborach na lidera organizacji. Przekonuje, że otrzymuje wiele słów wsparcia z całej Polski. Sugeruje, że wyciek może mieć związek z nadchodzącymi w KOD-zie wyborami.

Sprawę skomentowali m.in. Ryszard Petru i Grzegorz Schetyna.

– Nie jestem członkiem KOD. Nie znam wszystkich faktów, nie będę oceniał człowieka po artykułach prasowych, ale to jest czas dla niego, by się oczyścił – mówił Petru.

Musi być jak żona Cezara – dodał Schetyna.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
ŹRÓDŁOWp.pl
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułKrólowa Szwecji mówi na poważnie: Mieszkam z… duchami
Następny artykułPILNE: KOD odcina się od Kijowskiego. To koniec?
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również