UDOSTĘPNIJ

Pamiętacie sprawę Joanny Mendrali, która kierując autobus w Rzeszowie uratowała życie jednemu z pasażerów, a zamiast pochwały od szefa otrzymała burę? Okazuje się, że na Grzegorza K. skarżą się też inni pracownicy MPK. Miał kazać sobie salutować i zamieniać pracę w horror. Okazuje się, że nie można go zwolnić z pracy, bo… założył 12-osobowy związek zawodowy. 

– Usłyszałam, że co to jest za zachowanie. „No przecież ja musiałem specjalnie wysyłać autobus rezerwowy, pogotowie, nadzór ruchu?. jakby pani nie mogła tym autobusem wrócić sama” ? relacjonuje wypowiedź Grzegorza K. pani Joanna, który skomentował w ten sposób bohaterskie działanie pracownicy, która uratowała życie pasażerowi.

Sprawa dotarła w końcu do prezydenta Rzeszowa. Nakazał zawieszenie K. w obowiązkach kierownika.

Grzegorz K. kazał sobie salutować, wydawał sprzeczne polecenia, a potem karał pracowników odbieraniem premii lub zmianą stanowiska na gorsze. Jak relacjonuje jeden ze związkowców, był przypadek, gdy zmusił pracownika do postępowania wbrew przepisom, a później chciał go za to ukarać.

Pracownicy skarżą się, że boją się chodzić do pracy, część musiała odwiedzać psychologa. „To mobbing, dręczenie” – mówią.

Mimo licznych skarg na zachowanie Grzegorza K, prezes rzeszowskiego MPK nie może go zwolnić. Mężczyzna założył bowiem 12-osobowy związek zawodowy i zwolnić się go nie da. Pracownicy boją się zemsty za nagłośnienie sprawy.

źródło: tvn24.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułAwantura w TVP. Zawisza chce powiesić Urbana, Rozenek „się wywinie”
Następny artykułUbój rytualny – zielone światło dla łamiących prawo? O barbarzyńskim procederze raz jeszcze.
Wiadomości Pikio
Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również