UDOSTĘPNIJ

Ten dom opieki miał zapewnić starszym osobom godne życie seniora i opiekę. Było jednak całkiem na odwrót. Zamiast opieki była przemoc i karmienie obrzydlistwami, a zamiast godności ludzi poniżano i wyszydzano. To, co się tam wydarzyło, może służyć za scenariusz horroru. Począwszy od udawania dzikiego seksu z 80-latkami, po karmienie ich wymiocinami. 

Warszawski dom opieki „Betania” tylko z zewnątrz wyglądał niepozornie i prezentował się jak każda tego typu instytucja. W środku miejsce miała bowiem straszliwa gehenna jego podopiecznych. Kiedy dom otwarto w 2003 roku, zamiast zatrudnić w nim wykwalifikowanych pracowników, sprowadzono do niego sprzątaczki. Szefowa ośrodka powiedziała pracownicom, że te mają „wprowadzić żelazną dyscyplinę”.

Na początku do domu trafiło 20 kobiet w podeszłym wieku, które od razu padły ofiarami skandalicznego zachowania personelu. Od pracowników „Betanii” dowiedziały się, że są „starymi kurwami, których bliscy odstawili do umieralni”. Przemoc psychiczna była jednak tylko wstępem do horroru. Kiedy kobiety były nieposłuszne, personel kopał je, popychał, a nawet przywiązywał do łóżek. Żywienie też nie należało do najlepszych – kobiety często wymiotowały po tym, co zjadły. Wówczas kazano im jeść swoje wymiociny.

Sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej, kiedy zatrudniono dwóch mężczyzn do pracy. Jeden z nich, Kasper, wręczał kobietom ohydne prezenty – uradowane otwierały pakunki od niego, a w tych znajdowały się brudne pieluchy. Z kolei drugi, Rafał, uwielbiał udawać seks ze staruszkami. Jego wulgarne ruchy i mocne uściski były koszmarem starszych pań, które regularnie czuły się hańbione przez zwyrodnialca. Niczym nadzwyczajnym było dla niego było wyuzdane lizanie starych i schorowanych kobiet.

Kiedy sprawa po latach wyszła na jaw, pensjonariuszki ich rodziny były zszokowane niskimi wyrokami. Opiekunowie i władze ośrodka otrzymały jedynie wyroki w zawieszeniu. Z kolei, Edward Goszczycki, prezes fundacji „Betania”, która była właścicielem domu opieki, otrzymał karę pieniężną. Uniknął jej, bo odwołał się od wyroku i zamknął fundację. Żeby tego było mało, Goszczycki prowadzi obecnie „Aniołkowo” – żłobek z przedszkolem dla autystycznych dzieci.

źródło: se.pl

Czyją córką jest Małgorzata Rozenek? Zdziwisz się! Zaskakujące powiązania rodzinne znanych ludzi

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również