UDOSTĘPNIJ
fot. flickr.com

Rząd robi co tylko może, żeby udowodnić pośpieszne działania przy naprawianiu szkód po nawałnicach, które dotknęły głównie Pomorze. Tym razem Kancelaria Premiera postanowiła bronić dobrego imienia rządu na Twitterze. Problem polega na tym, że tylko bardziej się pogrąża.

Już pierwszego dnia po nawałnicach Beata Szydło przerwała urlop i wzięła się do pracy. Zaczęła od udziału w posiedzeniu wojewódzkich Zespołów Zarządzania Kryzysowego. Trudno jednak w tym geście znaleźć faktyczne działania na rzecz poszkodowanej ludności. Później już było tylko gorzej.

Zgodnie z grafiką następnego dnia (drugiego po nawałnicach) rząd rozpoczął kontrole obozów harcerskich w województwie. To związane było ze śmiercią dwóch dziewczynek – harcerek, które straciły życie podczas nocnych nawałnic. W poniedziałek, trzeciego dnia po nawałnicach MON, na wniosek wojewody, wysłał pierwsze oddziały wojskowe z ciężkim sprzętem. W niektóre miejsca dotarły one dopiero 15 – cztery dni po tragedii.

Przez cały ten czas mieszkańcy poszkodowanych terenów byli pozbawieni wody, prądu i dostępu do informacji. Byli całkowicie odcięci od świata. Rząd, prezentując grafikę, na której widać „szybkie działania” dzień po dniu – jak przekonują jego przeciwnicy – tak naprawdę się ośmiesza. Dowodzi, że pomoc sprowadzano przez 3 lub 4 dni, a cała procedura trwa prawie tydzień.

Internauci są bezlitośni. Teraz krytykują rząd nie tylko za powolne działania, ale jeszcze za propagandową grafikę.

Przecież to jest samozaoranie. Pokaz nieudolności waszego rządu. tekturowe państwo – pisze oburzony internauta. – Gdybyście naprawdę coś zrobili, nie musielibyście się posiłkować propagandową graficzką. Pojedź tam się tłumaczyć – komentuje inny.

Szybkie działanie rządu: 12-nasiadówa 13-ruszają kontrole (nie pomoc poszkodowanym a KONTROLE!) 14-kłamstwo, wojsko było 15 (4 dni po!) – wylicza zirytowany użytkownik Twittera.

fot. twitter.com/PremierRP

Źródło: wiadomosci.wp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również