UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/przegladsportowy

Występ Kamila Glika podczas wczorajszego meczu eliminacyjnego do mistrzostw świata nie można raczej zaliczyć do udanych. Polski obrońca miał problemy z odpowiednim ustawieniem się i co najgorsze – wpakował piłkę do własnej bramki. 

Mimo, że wczorajszy mecz z Danią polska reprezentacja wygrała trafiając trzy razy do bramki przeciwnika (końcowy wynik to 3:2), to gra niektórych naszych zawodników pozostawiała wiele do życzenia.

Nie najlepiej radził sobie m.in. obrońca naszej drużyny, Kamil Glik, który przez większość pierwszej połowy miał poważne problemy z odpowiednim ustawieniem się względem przeciwnika, co skutkowało bardzo niebezpiecznymi sytuacjami pod naszą bramką.

Na domiar złego, podczas jednej z takich akcji pod polską bramką, Glik – chcąc podać główką piłkę do Fabiańskiego – trafił do własnej siatki. W rozmowie z „Przeglądem Sportowym” polski zawodnik skomentował swój występ na Narodowym i niefortunny samobój.

 – Czy wprowadziłem nerwowość? Nie wiem. Tak jak powiedziałem, grałem lepsze mecze w tej reprezentacji więc nic… Straciliśmy bramkę. Także nie wiem czy wprowadziłem nerwowość czy nie. Druga połowa była na pewno trochę inna w naszym wykonaniu niż pierwsza – powiedział w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Kamil Glik.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :

bh, źródło: przegląd sportowy

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również