UDOSTĘPNIJ
źródło: nation.com.pk, hdnux.com

Protesty w Kalifornii przeciwko Donaldowi Trumpowi stają się coraz liczniejsze i głośniejsze. Stan, który jest bastionem Demokratów, nie zgadza się z wyborem republikanina na fotel prezydenta. Wzrastają nastroje separatystyczne. Gigantyczną popularność zdobywa hasztag #Calexit, nawiązujący do #Brexitu. 

O tym, o czym jeszcze do niedawna mówiło niewielu, teraz krzyczą w Kalifornii tłumy. Wyborcy Demokratów rozgoryczeni wynikiem wyborów w USA, żądają odłączenia się Kalifornii od pozostałych 49 stanów i utworzenia osobnego państwa.

Ruch Yes California Independence Campaign, który walczy o ustanowienie Kalifornii odrębnym państwem zdobył niemały rozgłos w USA po wyborze Donalda Trumpa na prezydenta. YCIC zakłada przeprowadzenie referendum dotyczącego odłączenia się stanu w 2019 roku.

 – Jako szósta gospodarka świata Kalifornia jest silniejsza ekonomicznie niż Francja i ma większą liczbę ludności niż Polska – promują swoją idee członkowie ruchu na stronie internetowej.

Lider YCIC, Louis Marinelli, przyznaje, że choć jego ruch był dość popularny już wcześniej, prawdziwą wodą na młyn jest dla niego zwycięstwo Trumpa. Internauci masowo publikują w internecie posty, zdjęcia i filmy pod hasztagami #Calexit czy #Caleavefornia.

 – Wiele osób do nas pisze, wiele dołącza do nas na Facebooku. Dużo ludzi mówi o tym na Twitterze – nie kryje zadowolenia Marinelli.

Co ciekawe, kampanię Yes California Independence Campaign, popiera wielu przedsiębiorców z Doliny Krzemowej. Jednym z nich jest inwestor Shervin Pishevar, związany w przeszłości z Uberem. Pishevar w środę, tuż po wyborze Trumpa na prezydenta, zapowiedział, że pomysł odłączenia Kalifornii od reszty kraju wesprze finansowo.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego


źródło: tvn24.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również