UDOSTĘPNIJ
fot. Youtube/Telewizja Republika, Wikimedia/ Piotr Drabik

Bartłomiej Misiewicz pozostawał jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w PiS aż do czasu, kiedy zrezygnował z członkostwa w partii. Teraz poznajemy kulisy jego odejścia, w których istotną rolę odegrał Jarosław Kaczyński.

Bartłomiej Misiewicz po raz pierwszy przykuł uwagę mediów, kiedy pod koniec 2015 roku wchodził w nocy do Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO. W kolejnych miesiącach wokół 27-latka narosło wiele afer. Liczni komentatorzy wyrażali oburzenie, widząc salutujących młodemu mężczyźnie żołnierzy, czy słysząc o jego ekscesach w białostockim klubie.

Ostatecznie czarę goryczy przelało objęcie przez Misiewicza funkcji w radzie nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. W spółce miał zarabiać 50 tys. zł. Po tym, jak informacja o nowej posadzie Misiewicza wyciekła do mediów, na PiS spadła fala krytyki. Tak potężnej, że do sprawy włączył się prezes partii. Jak podaje „Newsweek”, Jarosław Kaczyński miał w bardzo zwięzły i dosadny sposób pokazać Misiewiczowi jego miejsce.

Niech pan wyjedzie z Polski – miał powiedzieć do 27-latka prezes PiS.

W odpowiedzi Jarosław Kaczyński usłyszał, że Misiewiczowi „się tutaj podoba”. Prezes na tę arogancję zareagował bardzo stanowczo. Niedługo po krótkiej rozmowie Misiewicz nie był już członkiem PiS.

źródło: Newsweek

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również