UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.pl

Wciąż słychać echa wczorajszej awantury w Sejmie. Politycy wygłaszali przemówienia, padały słowa krytyki, a głos zabrał nawet prezydent RP Andrzej Duda. W godzinach wieczornych, w atmosferze ogólnego chaosu na mównicę wstąpił Jarosław Kaczyński. W kilkanaście sekund z jego ust padły słowa, które zaszokowały Polaków.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości wstał ze swojej ławy i nie podlegając żadnemu trybowi wypowiedzi przysługującego posłom zwrócił się do swoich przeciwników politycznych. Marszałek niższej izby polskiego parlamentu nie miał nic przeciwko takiemu działaniu ze strony Kaczyńskiego.

– Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego świętej pamięci brata, niszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami – takich słów użył prezes PiS.

Dziś Jarosław Kaczyński tłumaczy się ze swojego postępowania. Nie wycofuje się jednak ze swoich słów, których użył i uważa, że pozaregulaminowe wystąpienie, którego się dopuścił było „moralnym imperatywem”. Kaczyński twierdzi, że musiał bronić dobrego imienia brata, na którego często powoływali się politycy opozycyjni podczas wczorajszych prac Sejmu.

– Powiedziałem sobie, że jeśli jeszcze raz użyją nazwiska mojego brata, będę interweniował. Użyłem ostrych słów, ale ich nie wycofuje. Gdyby nie ten krzyk na sali, to może byłoby łagodniej, ale sens ten sam, nie miałem innego wyjścia – wyznał polityk.

Nie godzi się on na sytuację, w której grupa ludzi w przeszłości atakująca Lecha Kaczyńskiego powołuje się teraz na jego autorytet.

– Używają tego nazwiska ludzie, którzy są członkami, działaczami, często eksponowanymi działaczami formacji politycznej, która mojego brata w sposób niebywały, haniebny atakowała – kiedy był prezydentem i wtedy, kiedy już zginął, formacji, która go niszczyła, i która moralnie, podkreślam, moralnie odpowiada za jego śmierć – stwierdził poseł.

wp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również