UDOSTĘPNIJ

Transseksualna matka chce, aby jej dziecko samo mogło zdecydować kim chce być w przyszłości. Nie ma więc płci w akcie urodzenia! Lekarze są w szoku. 

Matka uważa, że dziecko powinno mieć wybór decydowania o sobie. Nierzadko, osoby, które mają nadaną płeć, zwyczajnie się z nią nie zgadzają, co w przyszłości może nieść przykre konsekwencje dla rozwoju dziecka. Kanadyjskie dziecko Searyl Atli ma w karcie zdrowia wpisaną literę U, co oznacza „nieokreślona” (undertermined) lub „nieprzypisana” (unassigned). Matka  Kori Doty nie zamierza dopuścić także do wpisania płci w akcie urodzenia. Twierdzi, że fizyczne aspekty nie korelują z psychicznymi, przez co dochodzi do pomyłek względem określenia płci.

Lekarze byli zszokowani decyzją i początkowo nie chcieli zgodzić się z matką dziecka, jednak po skonsultowaniu się z prawnikiem rodziny – barbarą findlay (niestandardowo każe pisać imię i nazwisko z małych liter) sprawa trafiła do sądu, który pozytywnie rozpatrzył wniosek członkini Gender-Free ID Coalition o nieuwzględnianie rodzaju płci.

Kanadyjskie media już dziś spekulują o rewolucji i szansie dla przyszłych rodziców, którzy chcą, aby ich dzieci same zdecydowały o tym, kim chcą być – mężczyzną czy kobietą.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również