UDOSTĘPNIJ
fot. Wikimedia Commons/Adrian Grycuk, Lars Söderström

Politycy PiS-u starają się promować polską kulturę i gospodarkę na różne sposoby. Niedawno Internet obiegł tweet wicemarszałka sejmu Joachima Brudzińskiego, który zachęca do tankowania i „kawkowania” tylko na polskich stacjach benzynowych. Najwyraźniej jego partyjny kolega nie traktuje tej rady zbyt poważnie.

Tzw. sezon ogórkowy, czyli polityczne wakacje nieco utrudnia emocjonowanie się polityką. W tym okresie ze strony polityków można liczyć najwyżej na komunikaty z wakacji, co dziennikarze starają się skrzętnie wykorzystać. Tym razem na twitterze zabłysnął Dominik Tarczyński.

Poseł PiS-u pochwalił się w portalu społecznościowym zdjęciem paszportu z kartą pokładową obok kieliszka białego wina. Zdjęcie to skomentował stwierdzeniem, że „aby dobrze pracować, trzeba dobrze wypocząć”.

– Po dłuuuugim roku na chwilę odrywam się aby naładować baterie do codziennej walki – dodał i oznaczył post tagiem #Miami.

Wprawne oczy internautów od razu dostrzegły, jaka linia obsługuje lot posła Tarczyńskiego – Lufthansa. Użytkownicy twittera, powodowani wcześniejszymi radami marszałka Brudzińskiego, od razu wytknęli Tarczyńskiemu brak patriotyzmu gospodarczego.

– Lufthansa? Czyżby ukryta opcja niemiecka w pis? Co na to Joachim Brudziński? – ironizował jeden z internautów. Ten i podobne komentarze bardzo nie spodobały się Dominikowi Tarczyńskiemu, który zareagował bardzo agresywnie.

– LOT jest w Star Alliance Members czyli grupie wspólnej przewoźników.A ja lecę odwiedzić przyjaciół których matka umiera.Zamknąć gęby pozerzy – odpowiedział poseł PiS-u.

To prawda, że LOT jest członkiem aliansu przewoźników lotniczych. Takie „spółki” powstają po to, żeby tworzyć wspólne siatki połączeń lotniczych, współpracować w sprawach cen biletów i odpraw bagażowych. Niemniej jednak nadal ze sobą konkurują, wybierając zaś lot niemiecką Lufthansą – nie działamy na korzyść PLL LOT.

fot. twitter.com/D_Tarczynski

ZOBACZ TAKŻE:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również