UDOSTĘPNIJ

W czeskiej reklamie sieci T-Mobile występuje postać polskiego handlarza sprzedającego wadliwy towar. To zabawna czy obraźliwa reklama? Ocenę pozostawiamy czytelnikom.

22 KOMENTARZY

  1. No cóż po sfałszowanych wyborach w państwie polskim,gdzie wmawia sie nam Polskiemu narodowi ,"Polacy nic sie nie stało " to niech pani ambasador nie dziwi sie ze Czesi jak nas widza -tak o nas piszą w myśl przysłowia -państwo nie dba o "image" ,a w wielu przypadkach sami Polacy indywidualnie No i "owoce zbierane sa w postaci negatywnej!!!!!!!!

  2. No cóż po sfałszowanych wyborach w państwie polskim,gdzie wmawia sie nam Polskiemu narodowi ,"Polacy nic sie nie stało " to niech pani ambasador nie dziwi sie ze Czesi jak nas widza -tak o nas piszą w myśl przysłowia -państwo nie dba o "image" ,a w wielu przypadkach sami Polacy indywidualnie No i "owoce zbierane sa w postaci negatywnej!!!!!!!!

  3. Mój drogi nieznajomy Radku, bynajmniej to partykuła wzmacniająca przeczenie, lub wykrzyknik w postaci przeczącej odpowiedzi na pytanie. "Ja bynajmniej się uśmiałem = ja wcale się nie uśmiałem", idąc dalej Twoim tokiem rozumowania wychodzi że śmiejesz się z rzeczy które Cię obrażają a nie śmieszą. Język polski nie jest trudny, polecam fajny link – http://www.google.pl,

  4. Mój drogi nieznajomy Radku, bynajmniej to partykuła wzmacniająca przeczenie, lub wykrzyknik w postaci przeczącej odpowiedzi na pytanie. "Ja bynajmniej się uśmiałem = ja wcale się nie uśmiałem", idąc dalej Twoim tokiem rozumowania wychodzi że śmiejesz się z rzeczy które Cię obrażają a nie śmieszą. Język polski nie jest trudny, polecam fajny link – http://www.google.pl,

  5. Mój drogi nieznajomy Radku, bynajmniej to partykuła wzmacniająca przeczenie, lub wykrzyknik w postaci przeczącej odpowiedzi na pytanie. "Ja bynajmniej się uśmiałem = ja wcale się nie uśmiałem", idąc dalej Twoim tokiem rozumowania wychodzi że śmiejesz się z rzeczy które Cię obrażają a nie śmieszą. Język polski nie jest trudny, polecam fajny link – http://www.google.pl,

  6. Szymon Sporysz Proponował bym przeczytać raz jeszcze, i postarać się zrozumieć, jak nie pomoże zasięgnąć porad wujka google'a lub ciotki wikipedii wpisując hasło "ironia" dla wyjaśnienia ew przekazania tego prostszym językiem reklama miała być śmieszna (dla Czechów może i jest, nie wiem) ale nie widzę tu ani ośmieszania Polaków, ani obrażania, oraz reszta mojej wypowiedzi o przywarach, -czy teraz już jaśniej?? nie wiem też z czego wywnioskowałeś, że śmieję się z rzeczy które mnie obrażają (mnie ta reklama nie obraża), ale nie mam żalu dziś nawet poeci nie potrafią swoich wierszy zinterpretować :D

ZOSTAW ODPOWIEDŹ