UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com

Czesi pokazali, że się nie patyczkują, a ich serdeczność nie jest bezgraniczna. Nasi południowi sąsiedzi złapali się na tym, że imigranci próbowali ich wykorzystać. Ani myśleli o łagodnej karze.

Historia ta nie miałaby miejsca, gdyby nie akcja ruchu społecznego Generation 21 Endowment. Ten postanowił wyciągnąć rękę do chrześcijańskich imigrantów z Iraku. Władze Republiki Czeskiej zgodziły się na współpracę i do kraju sprowadzono najbardziej potrzebujących z Irakijczyków.

Ci z automatu otrzymali azyl i zakwaterowanie w Czechach. Organizacja Generation 21 Endowment zadowolona wynikiem akcji już myślała o niesieniu pomocy kolejnym uchodźcom. Plany te szybko odrzucono, gdy okazało się, że uchodźcy w rzeczywistości woleli bogatsze Niemcy niż Czechy.

Już po przyjeździe do Pragi imigranci zamiast z wdzięcznością, wyszli do Czechów z niezadowoleniem. Narzekanie na warunki nie trwało długo. Po krótkim pobycie wybrali się w drogę do Niemiec. Uchodźcy planowali dostać się do niemieckiego Essen. Ich próby spełzły na niczym.

Już w przygranicznej strefie zatrzymała ich policja i odesłała do Pragi. Tam czekali na nich rzecznik Generation 21 Endowment, Martin Frydl i Milan Chovanec, szef czeskiego MSW. Obaj panowie byli bardzo niezadowoleni z działania migrantów.

 – Przez odmowę azylu i porzucenie lokum, które im zaoferowaliśmy, zaczęli działać na własny rachunek – stwierdził rzecznik.

Z kolei Chovanec już poinformował, że wobec imigrantów zastosowana zostanie kara. Dość bolesna, gdyż ci zostaną pozbawieni możliwości wyjazdu do Niemiec, o którym tak marzyli. W ciągu tygodnia wszyscy Irakijczycy trafią z powrotem do Iraku. Ostatnim, co zafundują im Czesi, będzie deportacja.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również