UDOSTĘPNIJ

Anna Grodzka niedawno zapowiedziała, że nie będzie startować w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Nie zamierza jednak zrywać z polityką. 

Grodzka nie weźmie udziału w projekcie Leszka Millera i Janusza Palikota (Zjednoczona Lewica). Chce natomiast zajmować się równouprawnieniem płci oraz problemami mniejszości seksualnych. Nie będzie tego robić z ławy sejmowej tylko poprzez działalność w organizacjach pozarządowych.

Super Express opublikował ostatnio rozmowę z byłą już działaczką Ruchu Palikota, która wypowiedziała się odnośnie ewentualnej współpracy z prezydentem Dudą. Posłanka stwierdziła, że gdyby taka propozycja się pojawiła to mogłaby zostać doradcą głowy państwa.

Myślę, że znaleźlibyśmy wspólny język. Pamiętam doskonale Andrzeja Dudę jako posła z czasów, kiedy wspólnie pracowaliśmy na rzecz rozwiązań mieszkaniowych dla ludzi niezamożnych w Krakowie. Gdyby zechciał, mogłabym z nim współpracować, zostać jego doradcą do spraw równouprawnienia płci czy kwestii mniejszości seksualnych. Chciałabym w ten sposób przysłużyć się Polsce – powiedziała Grodzka w rozmowie z Super Expressem.

Po tej wypowiedzi Grodzkiej media związane z formacją Jarosława Kaczyńskiego zaczęły pisać o tym jakoby posłanka chciała wymóc na prezydencie Dudzie zatrudnienie jej w swojej kancelarii. Jednak jak wyjaśniła sama zainteresowana wypowiedź o ewentualnej współpracy z prezydentem została źle zinterpretowana.  Posłanka zwraca uwagę na słowo „gdyby” i jak zapewniła jest świadoma tego, że pojawienie się takiej propozycji jest bardzo mało prawdopodobne.

Polecamy subskrybować kanał Pikio TV na Youtube co można zrobić pod tym LINKIEM

Polub Pikio.pl, by być na bieżąco:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również