UDOSTĘPNIJ
pixabay/OpenClipart-Vectors

Wystarczył mały błąd, by 8 milionów gospodarstw domowych w Japonii zostało odciętych od dostępu do sieci.

Dokładnie 25 sierpnia, w Japonii miała miejsce niecodzienna awaria internetu, która odebrała dostęp do wirtualnego świata 8 milionom użytkowników. Dostęp był całkowicie zablokowany przez osiem minut, jednak po odzyskaniu dostępu, zakłócenia pojawiały się jeszcze przez kilka kolejnych godzin.

Awaria ta dotknęła wszystkich klientów sieci NTT Communications i KDDI Corp., w tym kilka dużych instytucji i banków. Media donoszą o 500 tysiącach firm i około ośmiu milionach użytkowników prywatnych.

Dziś wiemy, że sprawcą całego zamieszania była firma Google, a dokładnie jeden z pracowników, który po czasie przyznał się do błędu. Jego błąd polegał na złej konfiguracji protokołu BGP, który ułatwia łączenie komputerów z różnych sieci. Przedstawiciele firmy przeprosili za pomyłkę i zapewniają, że została ona naprawiona w ciągu 8 min. Jednocześnie obiecują, że taka sytuacja nie będzie miała więcej miejsca.

Awaria nie miała żadnych większych konsekwencji, ale pokazała, jak łatwo zwykły błąd może doprowadzić do katastrofy na skalę globalną.

11 teorii spiskowych, które naprawdę dają do myślenia

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również