UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia.org

W połowie sierpnia Roman Giertych wystosował list otwarty do prezesa PiS, w którym poinformował go o sprawie „97. ofiary katastrofy smoleńskiej”. Tuż przed kolejną miesięcznicą otrzymał odpowiedź. Jej treść zaszokowała opinię publiczną.

Jeden z oficerów BOR, który zginął 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku, osierocił autystyczną córkę. To właśnie ona została nazwana 97. ofiarą. W liście do Jarosława Kaczyńskiego Giertych zawarł prośbę o nadanie dziecku renty, należącej się rodzinom tych, którzy zginęli ponad siedem lat temu.

Odpowiedź, jaką prawnik i były wicepremier uzyskał zaszokowała jego i śledzących sprawę. Okazało się, że ekipa rządząca odmówiła opieki nad chorym dzieckiem.

– Wczoraj Jarosław Kaczyński modlił się za ofiary katastrofy, a w piątek jego ludzie przesłali mi pismo, że odmawiają renty dla autystycznej córki oficera Biura Ochrony Rządu – napisał na Twitterze Roman Giertych.

Jak na razie walka Giertycha o rentę dla chorej półsieroty zakończyła się porażką. Można jednak oczekiwać, że były polityk nie da za wygraną i walkę z Prawem i Sprawiedliwością będzie kontynuował.

źródło: natemat.pl

Jakie wykształcenie ma Beata Szydło? Nie do wiary! Czego uczyli się nasi politycy

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również