UDOSTĘPNIJ
źródło: Departament Stanu USA, pixabay.com

W stolicy Ghany, Akrze, zlikwidowano fałszywą ambasadę Stanów Zjednoczonych. Placówka, którą prowadzili przestępcy z Turcji i Ghany, wyglądała na prawdziwy ośrodek dyplomatyczny i za taki uchodziła. Wydawano nawet odpowiednie dokumenty i fałszywe paszporty.

Przez 10 lat, jak podał Departament Stanu USA, działała fałszywa placówka dyplomatyczna Stanów Zjednoczonych w stolicy Ghany, Akrze. Odpowiedzialni za jej powstanie byli przestępcy z Ghany i Turcji, a także jeden lokalny prawnik, ekspert w prawie imigracyjnym i karnym.

Pracowników ośrodka udawali Turcy. Ustalono też godziny pracy placówki, która miała być czynna w godzinach 7:30 do 12:00 w poniedziałki, wtorki i piątki. Fałszywa ambasada miała nawet wewnątrz zdjęcie Baracka Obamy, przed budynkiem wystawiona była flaga USA, a na drzwiach widniał odpowiedni napis, jakoby była to oficjalna placówka dyplomatyczna. „Ambasada” też się reklamowała. W mieście rozdawano ulotki, na billboardach pojawiał się adres placówki.

Fałszywa placówka oferowała wydawanie wiz do USA, paszportów czy zaświadczeń o ukończeniu danej szkoły. Za jeden taki dokument trzeba było zapłacić nawet 6 tys. dolarów (ok. 25 tys. złotych).

Działalność przestępców była możliwa tylko dlatego, że ci przekupili lokalne władze. Departament Stanu USA „ambasadę” rozbił latem, choć o sprawie poinformował dopiero teraz. W budynku znaleziono 150 paszportów, wizy do USA, strefy Schengen (część była fałszywa), a także podrabiane dowody tożsamości. Co ciekawe, przez cały czas aktywności fałszywej placówki, w Akrze działała prawdziwa ambasada USA.

Budynek, w którym mieściła się fałszywa ambasada. źródło: Departament Stanu USA
Budynek, w którym mieściła się fałszywa ambasada. źródło: Departament Stanu USA

źródło: wp.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również