UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia

Rozpoczął się szesnasty sezon „Kuchennych rewolucji”, prowadzonych przez Magdę Gessler. W premierowym odcinku restauratorka postanowiła zająć się lokalem na południu Polski. Efekt jej działania wydawał się pozytywny, lecz pewnego dnia wszystko się zmieniło.

Gessler przyjechała do Sosnowca w celu pomocy restauracji Sale&Pepe. Założona została przez Dawida i Dorotę, parę o zerowym doświadczeniu na rynku gastronomicznym. Początkowo Dawid miał prowadzić ją z przyjacielem, lecz ten zrezygnował i stworzył ze swoją żoną żłobek. Także i żona Dawida szybko zrezygnowała z pracy w restauracji i została w domu, by wychowywać ich wspólne dzieci.

Mężczyzna początkowo nie przyznawał się, że Sale&Pepe jest jego pierwszym doświadczeniem z zarządzaniem restauracją i aby uwiarygodnić swoją pasję do gotowania, opowiadał, jak bardzo kocha Włochy i ich kuchnię. W końcu nadszedł czas na degustację potraw oferowanych przez lokal Dawida. Pizza przez niego przygotowana okazała się zbyt wilgotną, ale nie przyjął krytyki i oznajmił, że taką serwuje wszystkim.

Dawid tak bardzo chciał zaimponować prezenterce, że odsunął zatrudnionego przez siebie kucharza od obowiązków i sam przygotował dwa następne dania, makaron i lasagne. Pomimo tego, że nie były idealne, Gessler oceniła je i przyszłość przedsiębiorstwa pozytywnie. W następnych dniach zmieniono nazwę restauracji na Il Pino, a promocja odmienionego lokalu Dawida okazała się ogromnym sukcesem. Także Magda Gessler uznała przeprowadzoną przez siebie rewolucję za udaną.

Niestety kilka miesięcy później istnienie Il Pino zawisło na włosku. Do restauracji weszła Policja i na jakiś czas zamknęła ją. Powodem akcji służb była plantacja marihuany, którą właściciel, uprawiał w budynku. Dawida aresztowano. Restauracja jednak działa dalej, ale nie wiadomo, kto jest jej właścicielem.

źródło: wp.pl

Tak wygląda "najseksowniejsza pogodynka świata"! Piękna Meksykanka podbija Internet

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również