UDOSTĘPNIJ

15 lat temu miała miejsce dramatyczna rzeź, w wyniku której zginęło 3 tysiące osób. Zamachy na World Trade Center przyczyniło się do wybuchu wielkiej wojny, która miała rozpocząć walkę świata z terroryzmem. Natychmiast po zamachu zaczęto jednak snuć różne teorie spiskowe. 

Wiele z nich zostało obalonych, a przedstawiane argumenty okazały się być nonsensowne. Jednakże, zwolennicy teorii, że 9/11 to był tzw. „inside job” amerykańskiego rządu, wskazują na gigantyczną sumę pieniędzy z budżetu Pentagonu, które miały rozpłynąć się w powietrzu.

Daily Star podaje, że dzień przed dramatycznymi atakami, były Sekretarz Obrony, Donald Rumsfeld, przyznał, że Pentagon ma problem z lokalizacją 2,3 bilionów dolarów z budżetu, ponieważ zawiodło rzetelne prowadzenie dokumentacji. Na pewno afera rozpaliłaby całe Stany Zjednoczone, gdyby nie fakt, iż następnego dnia wszyscy mówili tylko o jednym: o tragicznych zamachach terrorystycznych i 3 tysiącach ofiar. Potem media pochłonęła planowana przez prezydenta Busha wojna z terroryzmem i Al-Kaidą.

Zwolennicy tej teorii spiskowej przekonują, że amerykański rząd upozorował porwania samolotów, ponieważ musiał ukryć i zniszczyć dowody na zniknięcie gigantycznej ilości pieniędzy z budżetu Pentagonu. Dzięki konfliktowi, który nastąpił później, udało się zdobyć dodatkowe środki na wydatki militarne, co pozwoliło załatać dziurę i ukryć aferę.  Co więcej, biura księgowe Pentagonu i te zlokalizowane w WTC zostały zniszczone wraz z rzekomymi dowodami na zniknięcie kolosalnej sumy z budżetu.

Wiarygodność teorii obniża fakt, iż część jej zwolenników przekonuje, że pieniądze, które zniknęły z budżetu Pentagonu, przekazano na tajne podróże w kosmos.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :

źródło: Daily Star, UNILAD

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również