UDOSTĘPNIJ

No to przyszedł czas na ostateczną „rozprawę z lewactwem”. To oczywiście metafora, bo z nikim rozprawiać się nie będę, co najwyżej z mitami rozpowszechnionymi w polskim Internecie, nie wiedzieć czemu zdominowanym przez prawicę. Polska jest bowiem krajem, w którym lewica powinna być potęgą. Dlaczego? Umowy śmieciowe, słabe zabezpieczenia socjalne, niepewność jutra, kłopoty ze spłatą kredytów, kompletny brak jakiejkolwiek całościowej i sensownej polityki prorodzinnej, a do tego opary wszechobecnego klerykalizmu unoszące się nad przestrzenią publiczną. A na kogo głosują Polacy? Młodzi na klerykalnych smoleńskich oszołomów z PiS, ewentualnie na krula Korwina albo na faszystów z Ruchu Narodowego. Trochę starsi, ze strachu przed skrajnie konserwatywnymi wywrotowcami z PiSu, głosują na umiarkowanych prawicowych konserwatystów z PO. Sam tak zrobię przy najbliższej okazji, bo lepszy, być może trochę niezdarny Bronisław Komorowski jako prezydent, niż Jarosław Kaczyński schowany za swoją marionetką Andrzejem Dudą.

Jak bowiem dowiodłem w poprzednich częściach cyklu, nie ma wśród kandydatów w tegorocznych wyborach prezydenckich ŻADNEGO lewicowca z prawdziwego zdarzenia co dobitnie widać na stronie www.latarnikwyborczy.pl, z której możemy się m.in. dowiedzieć, że żaden z nich nie popiera podniesienia podatków dla najlepiej zarabiających Polaków. Jako że wszystkie obecne w parlamencie formacje oprócz Partii Zielonych wystawiły swojego kandydata, można śmiało wywnioskować, że żadna z nich, oprócz wyżej wspomnianej, nie jest lewicowa. Czy więc sytuacja na lewicy jest aż tak tragiczna? Niekoniecznie.

Lewicy nie ma w Sejmie, ale jest poza nim i działa tak prężnie, jak tylko pozwalają jej na to jej ograniczone środki finansowe. Są ruchy miejskie (nie wszystkie są stricte lewicowe, ale część tak), skupiające ludzi, którzy doszli do wniosku, że skoro nie można kraju zmienić od góry, to oni zrobią to od dołu, poprzez naciski na władze lokalne. Są inicjatywy ekologiczne, na czele oczywiście z Partią Zieloni, która dzięki Annie Grodzkiej powoli przebija się do szerszej świadomości społecznej. Są związki zawodowe, i to różne, nie tylko OPZZ (o PiSowskiej prawicowej „Solidarności” nawet nie warto wspominać), ale również pomniejsze, radykalnie lewicowe. Jest stowarzyszenie Porozumienie Socjalistyczne, które powstało, można powiedzieć dzięki Facebookowi i prężnie się rozwija. I, jest wreszcie „RAZEM”, porozumienie lewicy społecznej skupiające część działaczy Zielonych, PPS, Młodych Socjalistów i Ruchu Sprawiedliwości Społecznej, którego nowe terenowe oddziały powstają w imponującym tempie.
Nie traćcie więc nadziei Towarzysze lewicowcy, bowiem nawet jeśli przez najbliższe cztery lata jedyną atrapą lewicy w Sejmie będzie lewe skrzydło PO, to za kilka lat się odrodzimy i powrócimy z tarczą, by walczyć o nową, lepszą Polskę wolną od wyzysku, biedy i zabobonu.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również