UDOSTĘPNIJ

Jak wynika z najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli, Fundusz Kościelny w ubiegłym roku kosztował polskiego podatnika rekordowe 133 mln złotych. Zapowiadana reforma funduszu stoi jednak w martwym punkcie.

Według zapowiadanych w 2011 roku reform Fundusz Kościelny (z którego państwo opłaca składki emerytalne i zdrowotne duchownych katolickich) miał być zastąpiony dobrowolnym odpisem podatkowym na wzór tego, który funkcjonuje w przypadku wszystkich organizacji pożytku publicznego.

Na proponowaną wysokość odpisu od podatku na poziomie 0,3% nie zgodził się jednak Kościół katolicki, który żądał podwyższenia wartości odpisu do 1%. Koniec końców polski rząd i episkopat doszli do porozumienia i uzgodniono, że mający zastąpić fundusz dobrowolny odpis od podatku będzie wynosił 0,5%. Rozmowy jednak zostały zerwane w ubiegłym roku.

Jak donosi NIK, w ostatnio opublikowanym sprawozdaniu z wykonania budżetu wynika, że wysokość Funduszu Kościelnego ciągle wzrasta. W ubiegłym roku polski podatnik zapłacił za składki emerytalne i zdrowotne katolickich duchownych rekordowe 133,1 milionów złotych. Zazwyczaj wysokość Funduszu Kościelnego oscylowała w granicach ok. 90 mln złotych (poprzedni rekord pochodzi z 2008 roku gdy państwo na FK wypłaciło 97 mln. zł ).

Fundusz Kościelny został wprowadzony przez władze komunistyczne w 1950 roku jako zadośćuczynienie za znacjonalizowane nieruchomości należące do Kościoła katolickiego. Po transformacji na przełomie lat 80. i 90. gdy odebrane Kościołowi nieruchomości wróciły w jego posiadanie, podniosły się głosy, że fundusz stracił już swoją rolę i nie powinien dalej funkcjonować. Wszystkie rządy po 89. roku zapowiadały reformy w tej sprawie jednak żadne nie weszły w życie.

Polub pikio.pl by być na bieżąco!

bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również