UDOSTĘPNIJ

„Life is a flat circle” – w jednym z poprzednich felietonów przytoczyłem ten cytat ze znakomitego serialu „True Detective”. Wszystko toczy się w swoim rytmie, powtarzając się co jakiś czas. Najdobitniej widać to w zimie, gdy pospólstwo ogląda swojego Kevina w telewizji, a elita tego kraju w swoich zatęchłych redakcjach znowu smaży teksty o największym społeczniku od czasów upadku komunizmu. Ekstrawagancki Jurek Owsiak jest studnią bez dna, prawicowym rogiem obfitości. Idąc mitologicznym tropem dalej, jego fundacja przypomina stajnię Augiasza, której nijak nie da się posprzątać. Wprawia mnie jednak w błogi spokój obecność takich osób jak Łukasz Warzecha czy Piotr Wielgucki, mający się za Heraklesów naszych czasów i bezinteresownie wykazują chęć posprzątania wszechobecnego gnoju.

Jazgot podtrzymują również media szczęśliwopolackie, bo jak to można krytykować kogoś kto rozdaje obywatelom serduszka i kreuje ogólnonarodową eudajmonię? Oczywiście najłatwiej jest podnosić zarzut zacietrzewienia oraz jadu u owsiakowych bombardierów. Wszystko to składa się na obraz bardziej nudny niż twarz Piotra Kraśki.

W zarzutach takiej Niezależnej, owszem jest „coś”. Przyznanie sobie pensji przez żonę Owsiaka wygląda przynajmniej niejednoznacznie moralnie. Ale tak szczerze to rozbawił mnie ten skan strasznie, bo kwota dziewięciu tysięcy jawi mi się jako wybrana bardzo pieczołowicie. Dwucyfrowa liczba wygląda już zachłannie, więc walniemy dziewiątkę, żeby starczyło na waciki. Bardzo, bardzo szlachetna postawa, chociaż ja tam bym nie miał skrupułów i po całości wypłacał sobie co najmniej dwudziestkę. Netto. I dwa razy w roku jeździł na Baleary mając wszystko w dupie.

Mówiąc jednak serio, to każdego roku patrząc na aferę orkiestrową zadaję sobie jedno pytanie: co się kurwa w tym kraju wyrabia? Co styczeń to samo – argumenty, dyskusje, spory. Dostaję torsji jak widzę kolejne posty z propozycjami, aby przeciwnicy WOŚP nie korzystali z ufundowanych sprzętów. To samo mam jak widzę prawactwo kwęczące jakim to małym procentem w budżecie są sumy z orkiestry. Nie ma nikogo kto by jednym zdaniem mógł uciąć taką dyskusyjkę: państwo daje o wiele większą kasę na zdrowie niż Owsiak, ale musi opłacać lekarzy, administrację i wszystko co się z tym wiąże. Fundusze Jurka idą na sprzęty, dlatego są bardziej widoczne. Proste. Obie strony mają trochę racji, będąc zarazem bandą jełopów bez odrobiny pomyślunku. Krajobraz polskiej publicystyki.

Ciężko mi powiedzieć co chcą osiągnąć osoby takie jak bloger Wielgucki. Od kontrolowania fundacji są odpowiednie organy, więc ta cała inicjatywa antywośp jest śmieszna. A najbardziej absurdalne jest to, że najwięcej do powiedzenia mają ludzie, którzy do tekturowych puszeczek nie wrzucili ani grosza. Dlaczego ma mnie obchodzić pięć złotych jakiegoś Janusza z Pszczyny, które bez skrupułów sprzeniewierzył facecik w okularach? Dlaczego kogokolwiek z wSieci czy Niezależnej obchodzi czyjaś kasa? Jeżeli bestialstwo Owsiaka w obchodzeniu się z kaboną, spotkałoby się z oburzeniem, to nikt by mu nic nie wrzucał i tym samym orkiestra przestałaby grać. Uregulowałby to ten słynny wolny rynek. Tak więc mamy organy kontroli, mamy wolną wolę ludzi, a ujadanie na WOŚP nadal postrzega się jako swego rodzaju misję. Niesamowite.

Znacznie większą misją za to wykazały się dwie muzułmańskie jednostki potwierdzając tym samym, że niektórym islamistom od urodzenia towarzyszy klasterowy ból dupy. Brak dystansu i poczucia humoru zawsze, ale to zawsze prowadzi do kłopotów. W Paryżu polała się krew niewinnych ludzi, a u nas w Polsce juchę utoczyli inteligentni czytelnicy, uprzednio pociąwszy się po lekturze takich wypocin jak na przykład red. Krojny na pikio.pl – zwolennika wybiórczej wolności słowa.

Jasne, rysunki satyryczne z tego tygodnika, krążące po sieci, stoją na bardzo niskim poziomie. Od strony merytorycznej oczywiście, bo kreska całkiem, całkiem. Prawda jest taka, że świat potrzebuje takich „Charlie Hebdo” jak Sekielski diety. Teoretycznie nie ma przeszkód, żeby inicjatywa o charakterze satyrycznym pojawiła się na prawicy, ale tam to wiadomo – samo sztywniactwo jak Krojna. Humor i dystans do świata, prawie zawsze świadczą o inteligencji, w przypadku braku powyższych można być niemal pewnym, że rozmawiamy z niziną umysłową. Nie powinien więc chyba dziwić brak analizy wnętrza jakiegokolwiek numeru przez smutnego redaktora i tym samym wydanie ostatecznych osądów na podstawie obrazków, które ktoś mu podstawił pod nochal. Powtórzę: krajobraz polskiej publicystyki.

Co do samego incydentu to wasze tablice na fejsbuku zalały pewnie rozmaite linki do artykułów, analiz i tym podobnych wynurzeń. W momencie pisania tego tekstu na samym Pikio wiszą już cztery opinie na temat islamskiej hołoty. Niektóre bardziej ciekawe, inne mniej, ale wszystkie mają jedną wspólną cechę – są gówno warte. W temacie paryskim wystarczy tylko powiedzieć, że sprawcy nie zostali złapani w ciągu kilku godzin. Dwóch oprychów z karabinami, ulotniło się z centrum miasta pozostając póki co bezkarnie na wolności. Taka policja to kpina, a nie gwarancja bezpieczeństwa – oto początek dyskusji i zarazem jej koniec. Skoro podstawowa funkcja państwa nie jest spełniona należycie, automatycznie dalsza debata traci sens. W takich dniach świadomość bycia człowiekiem, pod względem biologicznym taką samą istotą jak islamiści, smakuje wyjątkowo obrzydliwie.

Skoro jednak wszyscy jesteśmy ludźmi, to wypadałoby chociaż przez chwilę logicznie pomyśleć: czy lepiej stajnię Augiasza jest posprzątać czy posadzić kwiatki w nadziei, że zabiją fetor? Antyowsiakowcy i pseudointelektualiści będą wam nieodmiennie wmawiać to drugie. Trzeba walczyć z WOŚP zamiast z upośledzonym systemem, trzeba szanować jedną religię zamiast przykładowo zamykać granice przed ich fanatykami. Niestety, leczenie objawów zamiast przyczyny jest zawsze oznaką bezsilności. W tym przypadku intelektualnej. A wtedy poczucie człowieczeństwa mogłoby być jeszcze mniej przyjemne. Bo co jeśli cały ten burdel w stajni Augiasza zrobiliśmy my – ludzie?

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również