UDOSTĘPNIJ

To rozwiązanie zmieni oblicze polskiej gospodarki. Jest rewolucyjne, bardzo proste, a przede wszystkim – wychodzi ze strony partii rządzącej. PiS, zdaniem wielu, pracuje na opinię partii, która obiecując poprawę sytuacji gospodarczej, coraz bardziej ją pogarsza. Tym razem nawet przeciwnicy polityczni partii rządzącej z entuzjazmem odnoszą się do pomysłu.

Nowe rozwiązanie streszcza się w zdaniu „mały dochód-mały ZUS”. Dotychczas każdy obywatel prowadzący jedoosobową działalność gospodarczą zmuszony był płacić – bez względu na dochód lub jego brak – blisko 1200 zł składki ZUS. Nowe rozwiązanie, zamiast zryczałtowanej kwoty, zakłada składkę w wysokości 22,5% od przychodu dla osób nieprzekraczających 5 tysięcy przychodu w miesiącu.

Oznacza to, że osoba niemająca żadnego dochodu ze swojej działalności w danym miesiącu nie zapłaci składki ZUS wcale, a ten, kto ma dochód niewielki, na przykład 2 lub 3 tys. zł zapłaci nawet połowę tego, co płacił dotychczas. Dopiero osoba przekraczająca przychód 5000 zł płynnie przejdzie na zryczałtowany ZUS, taki sam, jak dotąd.

Rozwiązanie to ma służyć rozwojowi mikro-przedsiębiorczości, zachęcać obywateli do wyjścia z szarej strefy, rejestrowania swoich firm w Polsce. Pomysłowi przyklasnęli nawet prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, Cezary Kaźmierczak, który na co dzień krytykuje gospodarcze pomysły PiS-u, a także skrajnie anty-rządowy portal Natemat.

Prace nad tym projektem prowadzi poseł PiS Adam Abramowicz. To on, we współpracy z Centrum im. Adama Smitha i  właśnie Związkiem Przedsiębiorców i Pracodawców oraz po negocjacjach z ZUS-em, przeprowadził ten projekt przez kolejne ministerstwa. Teraz znalazł się on w oficjalnie prezentowanym przez Ministerstwo Rozwoju planie gospodarczym na najbliższe lata.

Źródło: polskieradio.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również