UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / Cezary Piwowarski

79-letnią aktorkę Beatę Tyszkiewicz, która zasłynęła przed laty rolą Izabeli Łęckiej w ekranizacji ”Lalki”, kilka dni temu spod domu do szpitala zabrał ambulans z powodu złego stanu zdrowia. Nie jest to jednak pierwszy taki stan rzeczy. 

Pierwsza taka sytuacja miała miejsce w maju tego roku, lecz po opanowaniu sytuacji przez lekarzy, aktorka dwa tygodnie później trafiła do szpitala ponownie.

Nie wybieram się więcej do szpitala, na tamten świat też nie – powiedziała wówczas Tyszkiewicz. Wyszło jednak inaczej i aktorkę znów zabrało pogotowie.

Beata Tyszkiewicz cały czas przekonuje, że sytuacja jest stabilna i sprawia wrażenie nie przejętej sytuacją.

– Słabo mi się zrobiło i zaraz biorą mnie do szpitala i badania robią. Ale znowu nic nie wykryli. Jakby coś poważnego mi dolegało, to bym się przyznała. Czuję się bardzo dobrze – mówi „Twojemu Imperium”.

Sprawa jest poważna ponieważ w grę wchodzi jej długoletni nałóg – papierosy. Lekarze po zawale próbowali zmusić aktorkę do rzucenia. W szpitalu jednak nie każdy w to wierzy.

  – Pewien pan, gdy pierwszy raz zobaczył mnie na korytarzu, zapytał: ‚Gdzie pani pali?’. Gdy odpowiedziałam, że nie palę, był bardzo rozczarowany. Bo zakładał, że ja muszę w tym szpitalu mieć jakieś swoje miejsce do palenia…. – opowiada pani Beata.

Aktorka jednak łagodnie podchodzi do całej sprawy i na pytanie czy po zawale więcej czasu poświęca na wypoczynek i relaks, śmieje się, że tyle, co każdy. A że jest leniwa, łatwo jej to przychodzi.

Najlepiej zarabiający aktorzy 2017 - rankingi zaskakują!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również