UDOSTĘPNIJ
źródło: twitter.com/edinburghpaper, wikimedia.org

Aż osiem godzin musiała czekać polska rodzina na pomoc policji po tym jak padła ofiarą ataku na tle narodowościowym. Polacy mieszkający od lat w Edynburgu zostali bowiem napadnięci przez grupę nastoletnich Brytyjczyków. Funkcjonariusze postanowili działać w tej sprawie dopiero po ósmym telefonie.

Do ataku doszło  po południu 10. września w stolicy Szkocji, kiedy Polacy byli na spacerze. Pani Marlena, matka rodziny, szła wraz z dwoma synami, kiedy grupa nastolatków obrzuciła ją i jej dzieci wyzwiskami. Polacy szybko udali się do domu, by przeczekać napaść. To nie był jednak koniec.

Agresywni Brytyjczycy obrzucili jajkami samochód należący do polskiej rodziny. W tym czasie pan Łukasz, 34-letni ojciec rodziny, zdążył już zatelefonować na policję. Usłyszał tylko, że funkcjonariusze nie mogą zjawić się na miejscu. Grupa nastolatków zamieniła więc jajka na cięższą broń – rozbiła tylną szybę wozu i rozcięła składany dach. Jak mówi Polka, samochód ten niedawno kupiła wraz z mężem dla 17-letniego syna, który uczy się jeździć.

 – To było auto naszego 17-letniego syna, który właśnie uczy się prowadzić. Kupiliśmy go zaledwie kilka tygodni temu – mówi Polka.

Funkcjonariusze policji zjawili się w mieszkaniu Polaków dopiero około północy. Policjanci zareagowali dopiero po ośmiu godzinach, po tym jak 34-letni ojciec zadzwonił na komendę osiem razy.

 –  Jestem bardzo zła na sposób, w jaki potraktowała nas policja. Musieliśmy do nich dzwonić ośmiokrotnie w ciągu ośmiu godzin, zanim ktoś się pojawił, a wtedy była już północ i szkody zostały wyrządzone. To niepokojące, jak długo im zajęło zajęcie się naszą sprawą – komentuje pani Marlena.

Jak tłumaczy rzecznik policji, tak późna reakcja mundurowych została spowodowana przez „liczbę innych, już trwających incydentów o wysokim priorytecie, które wymagały reagowania kryzysowego”.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:


źródło: tvp.info
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również