UDOSTĘPNIJ

– Jeden jest chłopcem, drugi dziewczynką. My wiemy który? Kto rozbierze drugą lalkę? Ale rozbierz ją, całkiem ją rozbierz! ? to lekcja wychowania seksualnego, której towarzyszyła kamera Dzień Dobry TVN. Docelowo materiał miał zachęcić odbiorców to poparcia rewolucji seksualnej, która obecnie dokonuje się w przedszkolach. Czy się udało?

Jak na reżimową kamerę przystało, pokazuje rzekomo profesjonalną panią pedagog i roześmiane dzieci łaknące wiedzy o tym, co tam w majtkach się skrywa. ? A kto wie, jak się u chłopców nazywa siusiak? Jak dorośli nazywają siusiaka? ? pyta Agnieszka Polska 4, 5-latków.

Wypowiadają się później mamy przedszkolaków, pani Ewa i Dagmara. Zdecydowały się na zakup lalek anatomicznych z narządami płciowymi, by z tematem dzieci oswajać. Już prawie bym się z paniami zgodził, gdyby nie to, co dodała pani Ewa na koniec:

Powinniśmy zacząć rozmawiać na początek z rodzicami, aby usunąć pewne obawy, które nimi kierują i które powodują, że są przeciwni, bo niektórzy są przeciwni, wprowadzeniu edukacji seksualnej już od najmłodszych lat.

?Wielka księga cipek. Bez cenzury? i ?Wielka księga siusiaków. Bez cenzury?, Dan Hojer, Gunilla Kvarnstrom, wyd. Czarna Owca
?Wielka księga cipek. Bez cenzury? i ?Wielka księga siusiaków. Bez cenzury?, Dan Hojer, Gunilla Kvarnstrom, wyd. Czarna Owca

Nie. To rodziców należy edukować, by to oni uświadamiali swoje dzieci. To rodzic najlepiej wie, czy i kiedy jego własne dziecko powinno się o tym wiedzieć ? wszak każde dziecko jest inne ? a nie ministerstwo, czy tym bardziej feministki. Każde dziecko jest inne i potrzebuje innego sposobu na przyjęcie takiej wiedzy. Każde dziecko jest inne i w innym czasie tej wiedzy potrzebuje. Natomiast, jeśli dziecko nie pyta o to, skąd się wzięło lub o to, co ma w majtkach on czy siostra, to oznacza, że: albo nie jest tym zainteresowane, albo nie ufa danej osobie, do której się z pytaniem o to nie zwraca. Epatowanie natomiast seksualnością, narządami płciowymi, pewnym słownictwem na grupie 4, 5-latków wzbudza we mnie obrzydzenie. Przyprawia mnie o wymioty jeszcze bardziej myśl taka, że któryś z tych edukatorów seksualnych swój zawód wykonuje właśnie po to, by taki kontakt z dziećmi mieć i o tym z nimi rozmawiać. O rozebranej lalce i o tym, co tam się skrywa pod skrawkiem materiału. By mu dziewczynka lub chłopiec to pokazał i o tym mówił. By mógł się zboczeniec masturbować po takiej lekcji w kantorku. Czy wszyscy edukatorzy seksualni będą sprawdzani pod tym kątem badaniami psychologicznymi? Nie sądzę. A nawet jeśli ? po co wydawać publiczne pieniądze na badania, które i tak pewności nie dadzą? Po co stwarzać w ogóle okazje do tego, by dopuścić potencjalnego pedofila (obu płci) do potencjalnej ofiary? Czy nauka o narządach, seksualności i samym seksie oraz zabezpieczeniach idzie w parze z nauką o etyce, moralności, wstrzemięźliwości, szacunku do ciała swojego i innych? Nie. Mowa jest o radosnym odkrywaniu swojego ciała, radosnej masturbacji, radosnym seksie.

Jak na reżimową kamerę przystało, nie zostały pokazane dzieci, które wylądowały po takich lekcjach u psychologa. Nie było mowy o dzieciach, które z przedszkoli zostały wypisane, bo rodzice nie chcieli się zgodzić na wplatanie ideologii gender w lekcje.  Miało to miejsce w Rybniku, gdy to trójka czterolatków została wyrzucona z placówki po tym, jak rodzice wycofali zgodę na uczestnictwo ich dzieci w lekcjach równościowych. Ideologia gender i edukacja seksualna są ze sobą ściśle powiązane ? czy rodzice, którzy w przyszłości nie wyrażą zgody na edukację seksualną według ministerstwa inspirowanego skrzywionymi feministkami w wykonaniu przypadkowego pedagoga, będą musieli szukać innego przedszkola?

Czy edukacja seksualna powinna następować od najmłodszych lat, by dziecko na przykład umiało rozpoznać pedofila w otoczeniu? Jak najbardziej tak! Tylko zostawmy tę edukację rodzicom.

Odcinek DDTV: http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/lalki-z-siusiakami-i-z-pisiami,99075.html

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również