UDOSTĘPNIJ

Około godziny 2:30 przy jednym z sejmowych wyjść pojawił się poseł PiS Marek Ast. Polityk nie chciał rozmawiać z protestującymi, ani dziennikarzami. Wszystkich zebranych zdziwiło jednak jego nietypowe zachowanie. 

Jednemu z naszych dziennikarzy udało się rozpocząć rozmowę z posłem partii rządzącej. Niewyraźnie odpowiadał na pytania i plątał się w odpowiedziach dotyczących siłowego rozpędzania manifestacji. Poseł co chwila uśmiechał się pod nosem z sobie tylko znanego powodu.

Podczas krótkiego wywiadu za naszą ekipą zaczęła podążać aż piątka policjantów. Sam poseł jednak… w ogóle ich nie zauważył. Dopiero kiedy nasz dziennikarz spytał go o funkcjonariuszy, ten zaskoczony zdał sobie sprawę z ich obecności.

Oglądających naszą transmisję na żywo internautów, niezwykle zadziwiło zachowanie posła. Kiedy już odpowiadał na pytania, robił to, bełkotał i śmiał się. Oglądający zaczęli zastanawiać się, czy poseł jest pod wpływem alkoholu.

Zapytany bezpośrednio przez naszego dziennikarza czy jest trzeźwy, zaprzeczył byciu pijanym. Zrobił to jednak w niewyraźny sposób, a jego artykulacja pozostawiała wiele do życzenia. Poseł nie został oczywiście zbadany alkomatem, więc nie można jednoznacznie stwierdzić czy był pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających. Żeby wyrobić sobie własną opinię zachęcamy do zapoznania się z naszym materiałem, w którym dokładnie przyjrzeć się można zadziwiającemu zachowaniu posła.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również