UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia.org

Dzień 24 listopada 2017 zapamiętany zostanie na długie lata. W Warszawie odbędzie się bowiem dosłownie zmasowany szturm na Pałac Prezydencki. Wielkie protesty ogarną stolicę, a pełen niezadowolenia tłum powie politykom, co o nich sądzi.

Dwa dni temu, czyli22 listopada, pod obrady Sejmu trafiły prezydenckie projekty ustaw o KRS i SN, które przez dłuższy czas przygotowywane były do tego procesu. Opozycja nie spała i tylko czekała na ten dzień, by móc wznowić intensywne protesty, które wstrząsnęły całą Polską w lipcu tego roku.

ZOBACZ TAKŻE: Zamieszki pod sejmem! Starcia policji z demonstrującymi

Pomysłom partii rządzącej i prezydenta sprzeciwia się znaczna część społeczeństwa i masowa inicjatywa, która z pewnością spowoduje ogromny problem komunikacyjny, była nieunikniona. Zdaniem oponujących przeciw PiS, ziszczenie się dążeń Zjednoczonej Prawicy sprowadzi Polskę do sytuacji podobnej do tej występującej w Białorusi.

Tłumy zainteresowane udziałem

Zgodnie z zapowiedziami organizatorów dziś o 19 pod Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu odbyć się ma wielka demonstracja. Jak będzie naprawdę, pokaże czas, już teraz jednak widać, że na faceboowym wydarzeniu swoją obecność dziś wieczorem zadeklarowało blisko 3,5 tys. osób. Interesuje się nim natomiast prawie 8 tys., ale można założyć, że zjawi się też wiele osób niekorzystających z Facebooka.

Mniej więcej w tym samym czasie odbędzie się protest pod Sejmem Rzeczpospolitej Polskiej na ul. Wiejskiej. Tam również zjawi się pokaźna rzesza przeciwników PiS, która nie odpuści żadnej okazji, by wyrazić swoje poglądy.

ZOBACZ TAKŻE: Co tam się dzieje? Tłumy protestujących pod Pałacem Prezydenckim

3xW

Dzisiejsze wydarzenie odbywa się pod hasłem „Wolne Sądy, Wolne Wybory, Wolna Polska”. Podczas demonstracji zakazane są jakiekolwiek symbole partyjne i agitacje polityczne. Protest charakteryzować się ma zadumą i powagą.

– Przyjdź w piątek o godzinie 19:00 pod Pałac Prezydencki na wielką demonstrację. Bez wolnych sądów i wolnych wyborów nie ma wolnej Polski! Na sąsiadującej z nami Białorusi najpierw przejęto instytucje, a później zaczęto fałszować wybory. Ostatnie, niezmanipulowane głosowanie odbyło się tam 21 lat temu! Od tego czasu rządzi tam Łukaszenka. Nie chcemy, aby ten scenariusz potwierdził się również w Polsce. Nasze miejsce jest w demokratycznej Europie, gdzie politycy nie mają możliwości wpływu na orzekanie sądów czy przeprowadzanie wyborów – czytamy na stronie wydarzenia.

źródło: Facebook.pl

9 największych kompromitacji rządu PiS

Kim jest mąż Beaty Szydło? Imponujące! 10 nieznanych faktów z życia premier

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również