UDOSTĘPNIJ
źródło: instagram.com

Nie ma chyba osoby, która nie oglądałaby nigdy filmu z tą megagwiazdą Hollywood. Wciąż piękna i ponętna podbija serca na całym świecie, występując w kolejnych rolach na srebrnym ekranie. Mało kto wie jednak o tym, w jak wstydliwy sposób zaczynała.

Tę aktorkę znamy z takich hitów sensacji i komedii jak filmy „Maska”, „Sposób na blondynkę”, „Gangi Nowego Jorku” czy „Zła kobieta”. Na swoim koncie ma także docenione kreacje w produkcjach dramatycznych. Nie sposób wśród nich wymienić chociażby „Vanilla Sky” czy „Być jak John Malkovich”. Za grę w tym drugim była nominowana do Złotego Globu.

Mowa oczywiście o Cameron Diaz, która właśnie dziś kończy 45 lat i wciąż tryska młodością. Większość jej fanów pamięta o jej urodzinach i zaleje ją dzisiaj masą życzeń. Mało który z nich wie jednak o słabszych momentach jej kariery. Niektórzy wspomną o tym, jak Diaz została nominowana do nagrody Złotej Maliny dla najgorszej aktorki za rolę w „Co się zdarzyło w Las Vegas” i „Aniołkach Charliego: Zawrotna szybkość”.

O jej początkach nie pamięta się już prawie wcale, a i te są warte zapamiętania. Były bardzo pikantne i mało brakowało, a Cameron skończyłaby w… pornobiznesie. W wieku 19 lat zagrała bowiem w produkcji soft-porno. Powstały w 1992 roku film „She’s No Angel” to erotyczna wariacja na temat BDSM. Jak później tłumaczyła się z tej roli aktorka, zagrała w nim, bo nie miała czym opłacić wynajmowanego mieszkania.

źródło: instagram.com
źródło: wikimedia.org
źródło: wikimedia.org

źródło: onet.pl

One ociekają seksem! Gwiazdy plus size w bikini [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również