UDOSTĘPNIJ

W dzisiejszych czasach system wartości został bardzo zaniżony. Między innym za sprawą mediów. Wielu ludzi przez to myli niektóre pojęcia. Zdarza się nazywanie wolnością tego, co tak naprawdę nią nie jest. W takim razie co to jest prawdziwa wolność i czym ona się kieruje? Czy ona w ogóle istnieje?

Filozoficzna wolność

Problem wolności występował w gatunku ludzkim od zarania dziejów. Wiele o niej zostało napisane w Starym Testamencie. Jedną z sytuacji opisanych w niej jest niewola egipska narodu żydowskiego. Jak wiemy Żydzi pod przewodnictwem Mojżesza odzyskali wolność uciekając z „domu niewoli”. Ale spójrzmy co się działo z ludem wybrany już po odzyskaniu tej wolności. Dostali od Boga jeden z największych darów, ale czy go wykorzystali? Czy odwrócenie się od Boga przez wytopienie nowego bożka (cielca) to przejaw wolności?

Na temat wolności wypowiadali się również różni filozofowie na przestrzeni wieków. Mówił o niej Platon, Kartezjusz, Arystoteles przez egzystencjalistów, Hegla, Marksa, Nietzschego po Fromma. Dla starożytnych wolność była czymś negatywnym, ponieważ oni wierzyli w fatum i to właśnie fatum kierowało ich losem. Człowiek nie był więc w ich przekonaniu do końca wolny. Jednakże Platon uważał wolność za przejaw istnienia dobra. Oczywiście byłoby to dziwne, jeżeli spojrzenia przedstawicieli różnych epok byłyby podobne do siebie jak dwie krople wody. Podobieństwa można szukać w założeniu, iż wolność zakłada istnienie czegoś, co ma możliwość podejmowania decyzji. Tym czymś może być dusza lub umysł.

Wojewódzki vs. Cejrowski

Ostatnimi czasy natknąłem się na odcinek programu Kuby Wojewódzkiego. Jego gośćmi byli Patrycja Markowska oraz Wojciech Cejrowski. Samo to, że znajdowały się osoby o dość odmiennych od siebie poglądach zaciekawiły mnie (i o to przecież chodziło). W pewnym momencie tego programu Patrycja Markowska wypowiada do Wojciecha Cejrowskiego takie słowa: „W ogóle mi do pana ten busz nie pasuje, bo tam jest taka wolność, pod skórą. Pan chyba tej wolności nie ma”. Moim zdaniem była to nad wyraz śmiała wypowiedź. Następnie zacząłem się zastanawiać, dlaczego gwiazdeczka muzyki pop wypowiedziała takie słowa. Kluczem do tego był charakter i poglądy podróżnika. Przyznaje się on bowiem, że jest katolikiem. Nawet katolem, bo jak sam kiedyś powiedział: „Jak już coś robię, to na maksa”. Te konserwatywne i zahaczające o fanatyzm poglądy różnią się od tych preferowanych przez salon.

Wolna swawola

Bo co tak na prawdę jest nazywane wolnością w dzisiejszych czasach? Czy to, co ukazują nam media jako wolność, aby na pewno nią jest? Przekonajmy się sami. Na liście autorytetów wśród młodzieży w pierwszej piątce znajdują się takie osoby jak wspomniany wcześniej Kuba Wojewódzki (czołowy prześmiewca Polski) oraz Jerzy Owsiak (mówiący „Róbta co chceta”). Czy czasami współczesnej młodzieży nie pomyliły się słowa wolność i swawola? A zapomniałem jeszcze o pokoleniu JPII, które tak jak szybko się pojawiło po śmierci Jana Pawła II, tak szybko zniknęło. Ciekawe ile osób należących do tego pokolenia pamięta jego naukę, a nie to kiedy, z kim i gdzie chodził na kremówki?

Do kreowania postaw oraz mylenia wolności ze swawolą przyczyniają się media z telewizją na czele. Jest w nim pokazywany szczególnie za sprawą różnego rodzaju seriali hedonistyczny model zachowania człowieka, który zakłada jako priorytet zaspokojenie swoich pragnień, często nie zważając na tego konsekwencje.

Naiwna wolność

Ile ludzi, tyle pojęć o wolności. Często to, co jest uważane przez niektórych jako wolność, tak naprawdę ma z nią mało wspólnego. Jeżeli ktoś mówi: „Jestem wolny, więc mogę wypić tyle alkoholu, ile chcę”. Jednak po pierwsze: gdy wypije za dużo alkoholu, to kieruje nim ta substancja. W tym momencie traci swoją wolność. Przecież człowiekiem wolnym jest osoba mająca trzeźwy umysł i decydująca o wszystkim dobrowolnie. Nie jest przymuszany do jakiś działań przez kogoś lub coś. Po drugie: osoba nadużywająca alkoholu czy innych używek bardzo często popada w nałóg. A czym jest uzależnienie jak nie zniewoleniem umysłu?

Uwolnienie własnego ego

Wróćmy może jeszcze do problemu małżeństwa. Jak powiedział pewien satyryk: „Powodem rozwodów jest nic innego, jak tylko i wyłącznie małżeństwo”. Zastanawiająca jest ta ilość rozwodów we współczesnym świecie. Przedstawiane nam są jako ideał wyroby małżeńskopodobne, które mają ośmieszyć tę instytuję. Byliśmy więc świadkami burzliwej debaty w sejmie na temat tzw. “związków partnerskich”. Nasi “postępowcy” wymyślają coraz to nowsze i bardziej dziwne formy tworzenia związków, jak poliamoria czy rodzina patchworkowa. Wszystko w imię wolności jednostki. Moim zdaniem bardziej tymi dorosłymi ludźmi tworzącymi takiego rodzaju związek rządzi egoizm, który może na całe życie skrzywdzić dzieci, które się w takim związku pojawią.

Dzika wolność

W swoim życiu natknąłem się na kilka wywiadów z osobami, które odwiedziły Trzeci Świat. Zastanawiało mnie, że większość z tych osób opowiada o tubylcach jako o osobach szczęśliwych i pozytywnie nastawionych do życia. Myślałem wtedy: „Skąd u nich taki entuzjazm? Przecież tam jest przysłowiowy „brud, smród i ubóstwo?”. I w końcu zrozumiałem, co jest przyczyną tego nastroju. Wbrew pozorom nie jest to tylko sprawą marihuany. Osoby żyjące w Afryce żyją według epikurejskiego „Carpe diem”. Są ubodzy, ale przecież gorzej być już nie może, a zawsze może być lepiej. Robią tylko potrzebne czynności. Gdy już je wykonali delektują się czasem. Nikt tam się nie spieszy. Wszystko jest robione spokojnie, chyba, że się goni jakąś antylopę czy inną zwierzynę.

Oczywiście, Afryka i jej mieszkańcy są biedni, ale im to nie przeszkadza. Doskonale opowiada o tym program „Boso przez świat”. A jak to wygląda u nas w Europie? Wszyscy gdzieś się spieszą. Jeden zajmuje się zarabianiem pieniędzy, drugi rozwijaniem swojej kariery. Częściej niż czasem rodzice nie mają czasu dla swoich dzieci. A gdy mają urlop to dorabiają sobie jeszcze zamiast spędzić ten czas z rodziną. Może współcześni ludzie zapomnieli czym jest ta prawdziwa, dzika wolność? Niestety  tej prawdziwej wolności nie spotkają na ulicy wielkiego miasta, ubranej w garnitur z pętlą na szyi i aktówką w ręce. Na dodatek spieszącą się na spotkanie służbowe. Ale w sumie: „Po co nam wolność? Mamy przecież telewizję”.

 

Tekst pierwotnie został opublikowany w tygodniku Polska Niepodległa.

Zobacz również