UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com, pexels.com

Jan K. jest dobrze znany w Urszulinie (woj. lubelskie). 81-latek już wielokrotnie dawał się we znaki swojej rodzinie i mieszkańcom wsi. Tym razem jednak przesadził i za swój wyczyn trafi najprawdopodobniej do więzienia.

Sąsiedzi 81-latka nie mają o nim dobrego zdania. Sędziwy mieszkaniec Urszulina już niejednokrotnie miał na pieńku z policją. Jak mówią, porywczy jest cały czas, ale kiedy wychyli kilka kieliszków, staje się chodzącym zagrożeniem dla wszystkich.

– Ma wiele grzechów na sumieniu. Kiedyś biegał za żoną z pistoletem i strzelał do niej. Innym razem po pijanemu staranował ciągnikiem samochód wnuczce. W końcu trafił do aresztu za posiadanie nielegalnej dubeltówki, ale szybko go wypuścili, ze względu na zaawansowany wiek – mówi jeden z mieszkańców wsi.

Teraz o wiele trudniej będzie się mu wykaraskać z kłopotów. 81-letni mężczyzna postanowił bowiem wysadzić w powietrze swoją wnuczkę z całą jej rodziną. Jak mówi kobieta, kiedy wróciła ze swoją córką z uroczystości I Komunii Świętej, chciała podgrzać wodę na kuchence gazowej. Jej dziadek wciąż dziwnie się zachowywał – siedział przed domem i popijał alkohol, jakby na coś czekał. Nie wchodził do domu nawet, kiedy na stole był obiad.

Kobieta, zanim jeszcze odpaliła kuchenkę, zauważyła, że pod jednym z palników ktoś umieścił nabój do pistoletu. Wyszła poszukać dziadka, który był głównym podejrzanym. Pijanego 81-latka już nie było przed domem. Znalazła go dopiero wezwana na miejsce policja. Okazało się, że mężczyzna specjalnie umieścił nabój w kuchence, bo liczył, że ta eksploduje od wybuchu ładunku. Mężczyzna już przebywa w areszcie, gdzie czeka na proces. Grozi mu co najmniej 8 lat odsiadki.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również