UDOSTĘPNIJ
Fot. Krzysztof Sitkowski/KPRP

Sytuacja, która miała miejsce 1 września podczas oficjalnych obchodów na Westerplatte, zadziwiła polską opinię publiczną. Kiedy bowiem na mównicy miał pojawić się harcmistrz poproszony o odczytanie apelu poległych, zastąpił go z nieznanej przyczyny żołnierz. ZHP od razu poprosił o pomoc w wyjaśnieniu sprawy Andrzeja Dudę, który zdecydował się przybrać w niej bardzo konkretne stanowisko.

Warto zaznaczyć, że to harcerze od lat są odpowiedzialni za współorganizowanie obchodów wybuchu II wojny światowej na Westerplatte. Nie pozwolono im jednak odczytać apelu, chociaż stało się to już tradycją tego wydarzenia.

Przedstawiciele ZHP poprosili więc o pomoc oraz wparcie prezydenta Andrzeja Dudę, który jest ich honorowym protektorem. Polityk bardzo szybko zdecydował się odpowiedzieć na tę prośbę.

– Ta sytuacja prawdopodobnie będzie jednym z tematów spotkania prezydenta z harcerzami, które jest planowane w najbliższych tygodniach – powiedział rzecznik prezydenta, Krzysztof Łapiński, w jednym z najnowszych wywiadów dotyczących zamiarów Dudy w tej sprawie.

Wiele osób oczekuje, że głowa państwa w oficjalny sposób przeprosi harcerzy za to, co wydarzyło się na Westerplatte. Sam fakt, iż w ogóle spotka się z nimi, aby wyjaśnić sporną z MON kwestię, bez wątpienia jest jednak niemałym ciosem w ministra Antoniego Macierewicza.

Jak Kaczyński zaczynał karierę zawodową? Nie zgadniesz! Pierwsze prace polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również