UDOSTĘPNIJ
fot. facebook.com/ Andrzej Duda - KPRP Krzysztof Sitkowski

Andrzej Duda, w samo Święto Niepodległości wbił nóż w plecy swojej macierzystej formacji, Prawu i Sprawiedliwości. Mimo oczekiwań kierownictwa partii z Jarosławem Kaczyńskim na czele, prezydent nie awansował żadnych generałów. To natychmiast doprowadziło do wściekłości całe środowisko popierające obóz rządzący.

Właśnie skończyła się uroczystość w Pałacu Prezydenckim, na której prezydent Andrzej Duda uroczyście wręczał odznaczenia państwowe. Otrzymali je między innymi Jerzy Wachowicz czy Franciszek Pieczka, który otrzymał Order Orła Białego. W przeszłości, tradycją było, że podczas tej uroczystości prezydent wręcza awanse nominowanym przez ministra obrony generałom.

Tak się tym razem jednak nie stało, prezydent nie wręczył awansów generalskich. Szef MON Antonii Macierewicz złożył aż 14 wniosków o nominacje. Głowa państwa tłumaczy, że „ma pewne sugestie” dotyczące tych nominacji. W grę wchodzą także kwestie związane z reformą systemu kierowania i dowodzenia.

To zobowiązanie do jeszcze większej pracy

Prezydent, który był ostatnio gościem programu „Poranek Siódma” zapytany o nominacje powiedział wprost, że są one wielkim zobowiązaniem, nagrodą i podziękowaniem za dotychczasową służbę, ale również skłania to do jeszcze większej pracy na rzecz obronności kraju.

Nominacje generalskie są wielkim zobowiązaniem. Nagrodą, podziękowaniem, podsumowaniem działalności może być odznaczenie, które ktoś otrzymuje za to, co do tej pory zrobił. Nominacja generalska jest dla mnie zobowiązaniem żołnierza do jeszcze bardziej wytężonej pracy, na jeszcze bardziej odpowiedzialnym stanowisku i z jeszcze większą odpowiedzialnością w rękach. Bo żołnierze patrzą na generała, generał to w armii ktoś – powiedział prezydent.

Muszą być przemyślane

Prezydent dodał, że chciałby, aby nominacje generalskie „wpisywały się w planowe, przemyślane, dobrze zapisane, realizowanie modernizacji polskiej armii i rozwijania polskich sił zbrojnych”. To na pewno nie spodoba się szefowi MON, a także Prawu i Sprawiedliwości, w końcu Andrzej Duda nie zrobił tego co oni chcieli.

To prawdziwy nóż w plecy PiS – nie pierwszy zresztą – który pozostaje w konflikcie z prezydentem od momentu, gdy ten zawetował ustawy reformujące sądownictwo. Jarosław Kaczyński będzie miał problem z przeboleniem takiego obrotu spraw. Podobnie ma się z całym środowiskiem zwolenników obozu władzy, którzy wpadli we wściekłość.

Kto ma lepszą armię: Polska czy Ukraina? PORAŻAJĄCA różnica!


Ile aut ma Beata Kempa? Kto by pomyślał! Prześwietlamy sekrety majątkowe polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również