UDOSTĘPNIJ

Rozwody w polskim show-biznesie to chleb powszedni. Rzadko zdarza się jednak, by ludzie znani z okładek gazet potrafili w tej trudnej sytuacji zachować klasę. Ze słów żony Andrzeja Grabowskiego wynika, że również jemu ta sztuka się nie udała. Kością niezgody pomiędzy małżonkami jest podział majątku.

Odtwórca kultowej roli Ferdynanda Kiepskiego proponuje żonie 10% z ponad pięciomilionowego majątku, natomiast Anita Kuszewska domaga się trzykrotnie wyższej sumy. Oprócz kłótni o pieniądze, w awanturze pomiędzy małżonkami istotna jest również kwestia zdrowia 47-letniej żony Grabowskiego.

Udar widmo

Kobieta przeżywa prawdziwy dramat. Jak zdradziła w rozmowie z mediami, jej mąż oskarżał ją o symulowanie choroby. Teraz rozwodzi się z nią, mimo że Kuszewska dopiero co przeżyła udar.

– To była straszna rozprawa, wyszłam w jej trakcie roztrzęsiona. On był bardzo agresywny, krzyczał. Prawie zasłabłam, bo usłyszałam wiele bzdur oraz ataków. W sądzie Andrzej podważał kompetencje lekarzy, według niego wszyscy mnie źle diagnozowali, rezonanse nie działały, a ja nie miałam udaru… Jak można udawać udar?! Nie da się! Wszystko po to, żeby nie doszło do uczciwego podziału majątku. A ja chcę tylko tego, żeby to, czego razem się dorobiliśmy, zostało sprawiedliwie podzielone… – twierdzi kobieta.

Największe kontrowersje budzi sprawa domu, który para wspólnie wybudowała pod Warszawą. Dziś trudno oszacować jak wysoki był wkład każdego z małżonków w jego budowę. Kuszewska grozi, że nie zgodzi się na rozwód, jeśli kwestie finansowe nie zostaną odpowiednio rozwiązane.

– Znałam go tyle lat, kochałam, a teraz nie poznaję go. On, mając na względzie nasze wspólnie przeżyte lata, powinien zachować jakąś godność, klasę… Póki nie unormujemy sprawy dotyczącej rozdzielności majątkowej, nie ma co myśleć o sprawie rozwodowej – podsumowuje z goryczą.

Źródło: se.pl

Pamiętacie pierwszego "Big Brothera"? Tak zmienili się uczestnicy programu [ZDJĘCIA]

Gwiazdy, które przeżyły rodzinną tragedię [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również