UDOSTĘPNIJ

To chyba najsmutniejszy ślub na świecie. Chociaż zabawa miała być przednia, nikomu z biesiadników nie dane było w niej uczestniczyć. Para młoda nie zdążyła bowiem zagościć na własnym weselu. Do zdarzenia doszło w miniony weekend.

Wszystko przez wypadek, jaki miał miejsce w drodze z ceremonii zaślubin na weselną zabawę. Młoda para z Madagaskaru jechała wypchanym po brzegi samochodem przez miejscowość Anjozorobe, która leży na 90 km od stolicy – Antananarywy. To właśnie na wysokości tego miasta kierowca pojazdu stracił panowanie nad autem.

Mężczyzna nie był w stanie opanować wozu i ten w końcu runął z jezdni wprost do rzeki. Finał tego incydentu był bardzo smutny. Na skutek wypadku zginęło 47 osób w tym 10 dzieci i młoda para. Jak podała policja, wina leży najprawdopodobniej po stronie nierozważnego kierowcy.

 – Zgodnie z naszymi przypuszczeniami, kierowca był świadomy tego, że popełnia przestępstwo. Przewoził wielu pasażerów pojazdem, który był przystosowany do przewożenia towarów. Oprócz tego jechał zbyt szybko. Prawdopodobnie chciał uciec kontroli drogowej – mówi rzecznik policji z Anjozorobe.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również