UDOSTĘPNIJ

Komisja Europejska oficjalnie ogłosiła, że Polska przyjmie łącznie 12908 przybyszów z Afryki oraz Bliskiego Wschodu. Jednakże, w rzeczywistości grupa ta bardzo szybko się powiększy. Korzystając z unijnych przepisów imigranci mogą ściągać do siebie rodzinę, czyli średnio po 7 osób, co doprowadzi do wzrostu ich liczby do minimum 90 000. 

Unijne prawo pozwala uchodźcom ściągnąć do siebie rodzinę: czyli małżonków, dzieci, rodziców i dziadków. W związku z tym szacuje się, że liczbę imigrantów przyjmowanych przez państwa należy przemnożyć średnio przez siedem. Oznacza to, że do Polski przybędzie nie 13, a około 90 000 osób, czyli więcej niż liczy populacja Lubina, Sopotu czy Jeleniej Góry.

Polska zobowiązuje się, że zapewni uchodźcom mieszkanie, wyżywienie i pomoże szukać pracy. Część wydatków zostanie sfinansowana przez Unię, reszta ma pochodzić z budżetów krajowych. Jeśli kraj nad Wisłą uchyliłby się od przyjmowania uchodźców, to musiałby zapłacić około 345 mln złotych na specjalny fundusz dla imigrantów.

Obecnie szacuje się, że tylko 12 procent uchodźców stanowią kobiety. Argumentuje się to tym, że jako jednostki słabsze fizycznie mają większe trudności z pokonaniem szalenie męczącej trasy do Europy.

Szef Komisji Europejskiej, Jean Claude-Juncker nie może zrozumieć, dlaczego Polacy są niechętni przyjmowaniu uchodźców. Odwoływał się do historii Polski oraz do tego, że nadchodzi zima i nie można zostawić ludzi na ulicach.

Polecamy subskrybować kanał Pikio TV na Youtube co można zrobić pod tym LINKIEM

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:

źródło: RMF FM, Super Express

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułAgora o przeciwnikach przyjęcia imigrantów: Naziści
Następny artykułRosyjscy żołnierze w Syrii?
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również