UDOSTĘPNIJ

Kto mnie zna, tego pewnie tytuł zdziwi, a kto mnie nie zna – cóż, gdy zestawi go z deklarowanymi sympatiami politycznymi, to pewnie też się zdziwi; od razu więc ostrzegam, że jest on trochę przewrotny, ale skoro mamy karnawał (czyli „carne vale”: pożegnanie mięsa przed Wielkim Postem*) sądzę, że można mi wybaczyć tą krotochwilę.

Otóż powody są przynajmniej trzy**:

1.Po pierwsze warto wiedzieć co mówi ?przeciwnik?: jest to taki truizm, że – choćby po to, by nie zanudzić czytelnika – nie ma sensu się rozpisywać…

2.Po drugie „dla beki”- powód dobry jak każdy inny, w dodatku z uwagi na ogólną słabość kabaretu i dowcipu politycznego tworzonego przez artystów (gdzie dziś nowy Tey i Laskowik, gdzie Polskie Zoo XXI wieku, gdzie nieodżałowany kabaret Olgi Lipińskiej ?? … brak tego ostatniego jest tym bardziej niezrozumiały, że przecież zdaniem niektórych znów „we wsi Moskal stoi”) trzeba sięgać po twórczość tych, co nie wiedzą, że mówią prozą…

Przy korzystaniu z tej funkcji mamy szeroki wachlarz możliwości: od poznania zasadniczego związku między „Broad Peak a Jedwabne” (przykład wyśmienitego felietonu na niezalezna.pl) po newsy w stylu „W tańcu mężczyzny i kobiety nie ma nic złego!” (fronda.pl) – tu zwrócono mi uwagę, że możemy mieć do czynienia z kluczową dla świętowania karnawału informacją, gdyż w przeciwnym przypadku znów zatryumfowałoby złowieszcze homolobby chcące ograniczyć tańce do męsko-męskich i damsko-damskich!
Dla miłośników farsy w odcinkach również coś się znajdzie: mogą oni zaobserwować jak sprawnie niektórzy wracają na jedyną słuszną ścieżkę i demonstrują elastyczność karku i pióra: proponuję prześledzić losy wzlotu i upadku Agenta Tomka na portalu wpolityce.pl (bracia Karnowscy pozostają zresztą wzorem „niezależności” dziennikarskiej, więc nie wątpię, że jeśli Prezes znów zmieni zdanie, to będziemy mogli obserwować kolejną woltę? „sytuacja jest dynamiczna” jak zwykli mówić niezliczeni aktorzy w niezliczonych filmach)

3.Wreszcie po trzecie: dla kurażu.
Dlaczego dla kurażu? Nie jestem typem „fightera”, który lubi i potrzebuje, by mu jak bykowi wymachiwać czerwoną płachtą przed nosem – ani to przyjemne, ani zdrowe? Zapewniam, że wolałbym by temperatura sporów przypominała raczej łagodny letni wietrzyk, a nie piekielne wyziewy, krytyka była celna i merytoryczna, a dziennikarze ?konserwatywni? byli jedynie (wiem, to znacznie nudniejsze) konserwatywni.
Otóż czytając i słuchając (z oglądaniem poza internetem u mnie krucho ? od lat nie posiadam telewizora) niektórych komentarzy mogę od razu poczuć się lepiej: w końcu jak wiadomo każdy członek, a nawet znajomy członka partii ma zapewnione super-płatne stanowisko dyrektorskie w państwowej spółce (dalej zdarza mi się odruchowo w takich momentach sprawdzić stan konta w nadziei na jakiś wielotysięczny przelew); rządy żelaznej ręki sprawiają, że każdy urzędnik/dziennikarz/policjant/pechowy przechodzień staje na baczność gdy tylko mu się pokaże na telefonie zdjęcie z kumplem siostry szwagra radnego; wreszcie ? last but not least ? Polska jest krajem tak potężnym, że (gdybyśmy tylko zechcieli ? rzecz jasna nie chcemy, bo Tusk jako członek tajnego wszechświatowego rządu jest zbyt zajęty) możemy żądać od Rosji demilitaryzacji części jej terytorium ? vide Fotyga o Kaliningradzie.

Na koniec obiecany dowcip:
Do czytającego gazetę Jakuba podchodzi Mosze i pyta:
-co czytasz?
-antysemicką ?gadzinówkę?
-?!? Jak to? Dlaczego?
-Bo widzisz: gdy czytam normalną prasę to same katastrofy, nieszczęścia, tu pogrom, tam antysemickie hasła; a tu? ?żydzi rządzą światem?, ?sprawozdanie z posiedzenia syjonistycznego rządu światowego??od razu człowiekowi lepiej
: )

*mam nadzieję, że po zapustnej rozpuście wszyscy nie zaczną znów rzucać w siebie nawzajem mięsem ? czego (składając nieco spóźnione noworoczne życzenia) sobie i Wam szczerze życzę!
**dla uczciwości pióra dodam, że czasem można też czegoś ciekawego się z nich dowiedzieć ? przypadek ten nie pasuje jednak do klimatu mojej dzisiejszej krotochwili, więc pozwoliłem sobie go pominąć ;)

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułLemingi w sieci
Następny artykułKwestia odpowiedzialności
Jakub Przybylski
Stowarzyszenie "Młodzi Demokraci"; zwolennik konserwatyzmu ewolucyjnego w duchu Burke'a (niezmiennie irytowany tym co dziś się jako "konserwatyzm" określa). Krakowianin z importu, zainteresowany tym "Cóż tam, panie, w polityce?" i zasmucony, że "nie znamy już łaciny i z polskim nam niełatwo".

7 KOMENTARZY

  1. You can press pause during the movie when you have to go to the
    bathroom or when you need a refill or whatever your drink is or when that phone rings again.
    Huge discounts are also given under different packages on these places.

    Here are three tips that movie stars use to help you.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ