UDOSTĘPNIJ

Wielu osobom wydaje się że depresja jest pewnym chwilowym zaburzeniem nastroju, związanym ze smutkiem i przygnębieniem. Nic bardziej mylnego – depresja jest chorobą, w dodatku śmiertelną. Według danych WHO w 40% przypadków choroba kończy się samobójstwem. Warto zajrzeć również w inne dane na temat tej podstępnej choroby – cierpi na nią 10% populacji i jest czwartym problemem zdrowotnym na świecie. Jakie objawy ma depresja i jak postępować w wypadku wystąpienia jej symptomów?

Depresja kojarzy się przede wszystkim ze smutkiem, który można bez problemu pokonać samemu. Wystarczy tylko „wziąć się w garść”. Niestety sprawa jest bardziej skomplikowana niż się nam wydaje. Powiedzieć osobie chorej na depresję „weź się w garść” jest mniej więcej tym samym, co powiedzenie cukrzykowi „weź się w garść z tą insuliną”. Depresja ma bowiem swoje podłoże neurobiologiczne. Impulsy nerwowe w naszym mózgu są przekazywane za pomocą substancji zwanych neuroprzekaźnikami. W depresji ilość tych substancji jest zbyt mała, dlatego mózg nie może prawidłowo funkcjonować. Badania rezonansem magnetycznym u osób z depresją bardzo często dają obraz pomniejszonego hipokampu w mózgu.

W trakcie choroby pojawiają się takie objawy jak:

–  przewlekłe uczucie smutku;

– apatia;

 

– anhedonia – brak możliwości odczuwania przyjemności;

 

– poczucie bezcelowości swoich działań i niezadowolenie z nich;

 

– pojawianie się myśli rezygnacyjnych, brak chęci wstania z łóżka i podjęcia aktywności;

 

– problemy ze snem – nadmierna senność lub brak snu, „syndrom katastrofy porannej”, czyli budzenie się nad ranem i brak możliwości zaśnięcia;

– problemy z apetytem;

– spowolnienie psychoruchowe;

– w niektórych przypadkach urojenia winy i kary;

– stany lękowe, niepokój;

– derealizacja i depresonalizacja osobowości

– różnorodne objawy somatyczne – bóle głowy, klatki piersiowej, drżenia kończyn, podwyższone ciśnienie, bóle kręgosłupa itp.;

– samookaleczenia;

–  brak poczucia własnej wartości;

– myśli i natręctwa samobójcze;

– słabe modulowanie afektu (słabe panowanie nad emocjami lub jego brak)

– próby samobójcze.

Wymienione spektrum objawów depresji, daje nam oczywisty wniosek że jest to choroba psychiczna o podłożu afektywnym (emocjonalnym). Mogą zdarzać się jednak wypadki, że depresja połączona jest z objawami wytwórczymi jak omamy wzrokowe lub słuchowe.

Wyróżniamy kilka rodzajów depresji – może być ona spowodowana czynnikami zewnętrznymi, jak traumatyczne i przykre wydarzenia w życiu, wywołującymi duży stres lub szok. Wtedy mówimy o depresji reaktywnej. Depresja może również towarzyszyć zaburzeniom nerwicowym lub chorobom somatycznym (reakcja na stres związany z pogarszającym się stanem chorego). Choroba ta jednak nie musi być wywołana żadnym z tego typu czynników – może mieć równie dobrze podłoże genetyczne. Wtedy depresja taka nazywana jest endogenną i może łączyć się również z zaburzeniami schizoafektywnymi, psychozą dwubiegunową.

Co robić kiedy zauważymy że coś jest nie tak?

Na początku należy udać się do psychologa lub lekarza rodzinnego. Pomoże on ocenić na ile problem jest poważny i czy konieczna jest wizyta u psychiatry. Jeżeli nie, dobra nasza – wtedy wystarczy kilka spotkań z psychologiem, aby poradzić sobie z dręczącymi nas problemami. Niekiedy jednak udanie się do psychiatry jest konieczne – szczególnie wtedy, kiedy niepokojące nas objawy utrzymują się ponad dwa tygodnie.

W społeczeństwie osoby z chorobami i zaburzeniami psychicznymi mogą być piętnowane. Pamiętajmy, że choroba psychiczna nie jest winą chorującego – każdy czasami zachoruje na grypę, dostanie kataru lub zapalenia płuc – to się po prostu zdarza. Nie można piętnować chorych, ponieważ nie jest ich winą że przeszli przez traumę lub że mają takie a nie inne geny.

Wizyta u psychiatry jest w istocie zwykłym wywiadem lekarskim – specjalista zadaje pytania, prosi o opisywanie swoich uczuć i myśli które nas niepokoją. Chce się dowiedzieć o objawy somatyczne, nasz rytm dobowy, czy mamy problemy ze snem lub apetytem. Wywiad taki trwa nieco dłużej niż standardowe badanie lekarskie – zwykle około godziny. Przepisuje leki i kieruje na terapię u psychologa.

Jak wygląda leczenie?

Leczenie depresji przebiega dwufazowo. Po pierwsze jest to farmakoterapia, która ma za zadanie wyrównać równowagę neuroprzekaźnikową w mózgu. Na depresję lekarze przepisują leki psychotropowe z grupy SSRI (inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny – np. Paroksetyna, Escitalopram, Wenlafaksyna). Pomocniczo przy lękach i w problemach ze snem mogą polecić nam również niektóre leki uspokajające (np. Hydroxyzyna) lub te z grupy neuroleptyków – pomagają one w zasypianiu i wyciszają, znacząco poprawiają jakość snu (np. Ketrel, Lorafen).

W skutecznym leczeniu depresji same leki na dłuższą metę nie pomogą – należy podjąć psychoterapię, która pomaga radzić sobie z depresją ze strony psychologicznej. Pomoże ona poznać nasze motywacje i emocje, pozwoli nam dobrać najlepsze sposoby na radzenie sobie z problemami przeszłości i dnia codziennego. Regularna opieka psychologiczna jest konieczna w sukcesywnej terapii zaburzeń depresyjnych.

Połączenie psychoterapii i farmakoterapii pozwala na zatrzymanie objawów depresji, pomaga w pozbyciu się lęków i niepokoju. Leczenie tego rodzaju powinno przynieść pierwsze rezultaty po kilku tygodniach od rozpoczęcia. W ciężkich depresjach niekiedy konieczna jest hospitalizacja na oddziale psychiatrycznym o profilu terapeutycznym. W przypadku kiedy depresji towarzyszą samookaleczenia i myśli samobójcze, wymagana jest obserwacja na oddziale ogólnopsychiatrycznym. Depresja jest chorobą podstępną – ma swoje okresy remisji, kiedy objawy się nie pojawiają, lecz może nastąpić jej nawrót i wtedy leczenie powinno być podjęte od nowa. Okresy remisji mogą trwać od kilku miesięcy do nawet kilku lat.

Pamiętajmy aby nie bać się prosić o pomoc. Im wcześniej udamy się do specjalisty, tym większą mamy szansę na efektywne leczenie. Problem ten dotyczyć może bardzo wielu z nas, ponieważ żyjemy w trudnych czasach, gdzie normy moralne przestają być ważne a większości żyje się ciężko w polskich warunkach ekonomicznych. Narastająca frustracja, codzienny stres, zarywanie nocy, brak urlopu lub środków żeby wyjechać gdziekolwiek na odpoczynek, korporacyjne realia i niskie zarobki mogą człowieka doprowadzić do depresji. W codziennym pędzie należy pamiętać również o sobie, aby nie stracić najważniejszej wartości – własnego życia.

Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie zastąpi porady lekarskiej.

Fot. foter.com

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również