UDOSTĘPNIJ
SONY DSC

Polska konstytucja czyni z prezydenta pierwszą osobę w państwie, jednocześnie nie przyznając mu szeregu niezbędnych prerogatyw, inne z kolei dublując z rządem, jak choćby polityka zagraniczna (prezydent i Minister Spraw Zagranicznych) czy kwestia obronności (prezydent i Minister Obrony Narodowej). To sprawia, że urząd ten jest często niedoceniany. Czy aby na pewno słusznie?

Prezydent jest władzą wykonawczą tylko połowicznie; formalnie nie może przynależeć do żadnej partii politycznej, a jego wpływ na rząd jest de facto czysto iluzoryczny. Prezydent jednak ma dwa bardzo silne narzędzia: inicjatywa ustawodawcza oraz – w moim przekonaniu nawet ważniejszy – akt ułaskawienia. Wniesienie projektów nawet bardzo wielu bardzo dobrych ustaw może zdać się na nic, jeśli nie zyskają one poparcia w parlamencie. Z kolei jeśli parlament popiera postulowane zmiany – ustawę może wnieść 15 posłów.

Z ułaskawiania prezydent nie musi się tłumaczyć i to w pełnym tego słowa znaczeniu – może ułaskawić tysiące osób, bądź nie ułaskawić nikogo, może pochylić się nad wnioskami oczywistych przestępców bądź ludzi osądzonych niesłusznie itd. – w żadnym przypadku nie można mu czegokolwiek zarzucić; jego decyzja jest arbitralna i ostateczna. Wiele osób jednak nie zdaje sobie sprawy z jej faktycznej ogromnej siły, jeśli posługuje się nią prezydent liberalny, wolnościowy.

Ludzie oskarżani, a następnie osądzani są na podstawie obowiązującego prawa, prawa, które przeszło długą drogę legislacyjną; zyskało poparcie Sejmu, Senatu, a następnie został na nim uwieczniony podpis głowy państwa. Prezydent jednak ów prawo represyjne może „znieść” tak naprawdę jednym podpisem – korzystając właśnie z aktu ułaskawienia! Skoro prezydent nie musi się tłumaczyć kogo i dlaczego ułaskawia, może równie dobrze ex cathedra ogłosić, iż ułaskawia np. wszystkich skazanych za prowadzenie działalności gospodarczej bez zezwolenia albo wszystkich skazanych za niezapłacenie należnego podatku etc.

Tym kruczkiem prezydent sprawia, że niechciane prawo w sposób praktyczny przestaje istnieć, a ludzie, którzy zostali skazani w świetle niesprawiedliwego i zbyt nachalnego prawa zostają ułaskawieni! Tak, prezydent wolnościowy jest ważny.

Zobacz również